Bloger Tygodnia - Delimamma

  • 15

Dzisiaj w cyklu Bloger Tygodnia odwiedzamy blog Delimammy, wielbicielki kuchni włoskiej (i nie tylko), instruktorki fitness i kulinarnej blogerki.

         
ocena: 4/5 głosów: 6
Bloger Tygodnia - Delimamma

W cyklu Bloger Tygodnia przepytujemy kulinarnych blogerów - bardziej i mniej znanych, obecnych na gotujmy lub nie. Jeżeli chcielibyście znaleźć się w rubryce piszcie na redakcyjną skrzynkę - redakcja.ludzie.gotujmy.pl

Czekamy też na sugestie kogo chcielibyście zobaczyć wśród Gwiazd w Kuchni. Co więcej - każda blogerka (lub bloger) wyróżniona kiedykolwiek w tej rubryce dostanie też 500 wirtuali nagrody!

Dzisiaj na nasze pytania odpowiada Delimamma, autorka świetnego bloga kulinarnego, pełnego pasji, pysznych przepisów i doskonałych zdjęć. Blog Delimammy możecie odwiedzić pod adresem delimamma.pl

Gotuję i bloguję bo...

Jestem uzależniona. Tak, przyznaję się bez bicia, że czuję nieprzyjemne mrowienie pod skórą gdy wiem, że nie znajdę czasu na wyszukiwanie nowych pomysłów kulinarnych, na ich realizację, dopieszczanie mojego bloga, odpowiadanie na komentarze czy pisanie postów. Gotowanie i blogowanie to mój sposób na relaks, sposób na realizację pasji i poznawanie nowych osób.



Najbardziej niedoceniony kuchenny gadżet

Stolnica. Jako, że uwielbiam ciasta, makarony domowej roboty czy pierogi stolnica jest sprzętem, którego brak uzmysławiam sobie bardzo często. W związku z tym nie potrafię sobie wybaczyć, że zaraz po przeprowadzce do rodzinnego domu wysłużona, ale piękna drewniana stolnica wylądowała na śmietniku…

Skąd czerpiesz kulinarne pomysły?

Z ulicy, z książek, które nałogowo kupuję, z czasopism, internetu, blogów, których przeglądanie stanowi dla mnie obowiązkowy punkt dnia, z imprez na których bywam, a nawet ze snów! Pamiętam jak po jednym z nich powstały jedne z lepszych muffinek, które można znaleźć na moim blogu – czekoladowe z miętowym nadzieniem.

Określ w jednym zdaniu swój styl gotowania

"Z ziemi włoskiej do Polski" - bo bezkrytycznie kocham kuchnię włoską.



Wymień swoje największe kulinarne sukcesy i porażki

Sukcesem jest dla mnie zrobienie ciasta drożdżowego, które smakiem przypomina to robione przez moją mamę, miłe komentarze na blogu, które motywują mnie jeszcze bardziej, uznanie najbliższych i telefony znajomych z pytaniami dotyczącymi kulinariów.

Sukces to również ukazywanie się moich przepisów w dodatku Gazety Wyborczej „Palce Lizać”, to także po niecałym roku działania bloga, znalezienie się w pierwszej dziesiątce najlepszych blogów w ramach konkursu na Kulinarnego Bloga Roku 2012, recenzowanie książek kulinarnych dla portalu Polska Gotuje i inne małe sukcesy, które sprawiają, że blogowanie wciąga mnie jeszcze bardziej.

A porażka? Krem na bazie masła, który chyba jeszcze nigdy mi nie wyszedł. Śmieję się, że krem najwidoczniej wyczuwa moją niechęć do dodawania masła i już na samym początku waży mi się z oburzenia i z zawiści.

Kulinarny idol

Na chwilę obecną Gino D’Acampo za najlepsze makarony i propagowanie prawdziwie włoskiej kuchni oraz za stwierdzenie, cytuję: “Dedykuję tę książkę wszystkim zaokrąglonym kobietom, które nieustannie liczą kalorie. Pamiętajcie – żaden mężczyzna nie lubi samej skóry i kości!”

Czego nigdy nie weźmiesz do ust?

Jest tego tyle, że gdybym wymieniła chociaż połowę z tych rzeczy można by się było zastanawiać jak to możliwe, że jestem blogerką kulinarną :) Nigdy nie wezmę do ust wątróbki, salcesonu, flaków, ozorków, grasicy, niektórych owoców morza, paprykarza, śledzi, zupy owocowej... Lista jest długa.

http://2.bp.blogspot.com/-AtN3Mg213d4/UKJkuXikwII/AAAAAAAACoc/EwdDKH5A5T0/s1600/biszkopty3.jpg

Gdybym była potrawą byłabym...

Spaghetti aglio olio peperoncino. Z pozoru przewidywalne i klasyczne, ale tajemnicę i wielkie zaskoczenie niesie ze sobą dodatek papryczkipeperoncino. Potrafi sprawić, że brakuje tchu, ale umiejętne dawkowanie sprawia, że wszystkie smaki są zdecydowanie lepiej wyczuwalne.

Co lubisz robić, jak już nie gotujesz?

Nałogowo i bez końca oglądać z rodzinką serial „Przyjaciele”, rozpieszczać mojego kota Tofika, fotografować, spędzać czas w mojej drugiej pracy czyli na sali fitness, spotykać się ze znajomymi, przeglądać książki kulinarne, słuchać muzyki, bez której nie potrafię wyobrazić sobie życia, w zimie szaleć na snowboardzie a latem jeździć bez celu na moim rowerze z wielkim wiklinowym koszykiem.

Który ze swoich przepisów chcesz polecić tym, którzy pierwszy raz odwiedzają Twój blog?

Użytkownikom gotujmy.pl chciałabym zaproponować przepis, który jest niekwestionowanym królem na moim blogu - suszony schab w ziołach. Przepis prosty, jednakże wymagający cierpliwości bo na degustację schabu trzeba sporo poczekać, ale naprawdę warto.

Schab jest przesiąknięty aromatem ziół i jest idealny dla fanów wędlin dojrzewających, szynek parmeńskich czy szwarcwaldzkich.

Suszony schab w ziołach

 

Składniki:

- 1 kg schabu bez kości
- 35 g soli
- 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
- 2 łyżki suszonego majeranku
- 1 łyżka tymianku
- 1 łyżka cukru
- 6 kulek ziela angielskiego
- 5 ząbków czosnku (przeciśniętego przez praskę)
- 3 liście laurowe 

Przygotowanie:

Majeranek, tymianek i ziele angielskie rozcieramy w moździerzu. Kruszymy liście laurowe i dodajemy do ziół. Wsypujemy sól, pieprz, cukier i czosnek przeciśnięty przez praskę. Całość mieszamy.

Schab oczyszczamy z wszystkich żyłek, tłuszczu i błon. Myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Nacieramy przygotowaną marynatą.

Mięso przekładamy do naczynia z pokrywką (ja użyłam żaroodpornego) i wkładamy do lodówki na 5 dni. Przynajmniej raz dziennie sprawdzamy mięso i w razie potrzeby odlewamy wytwarzające się soki. Po 5 dniach schab wkładamy np. do nowej :) podkolanówki. Związujemy na końcu i wieszamy w suchym, ciepłym miejscu. U mnie była to rura pod oknem, blisko kaloryfera. 

Schab zostawiamy do wyschnięcia na około 7-9 dni. Po tym czasie wyciągamy go z podkolanówki i wkładamy do lodówki na 3 dni. Jednakże już po wyjęciu z podkolanówki schab jest gotowy do konsumpcji .

Podajemy pokrojony na bardzo cienkie plasterki. 

Więcej przepisów znajdziecie na blogu Delimammy >>>