Bloger Tygodnia - Ekscentryczny Parowar

  • 2

Dzisiaj w cyklu Bloger Tygodnia gościmy Karinę Falkiewicz, autorkę bloga Ekscentryczny Parowar. Jeśli tylko pojawia się taka okazja - odważnie próbuje nowych smaków. Gotowanie jest dla niej odskocznią od codziennych spraw. Zachęcamy do przeczytania wywiadu!

         
ocena: 4/5 głosów: 3
Bloger Tygodnia - Ekscentryczny Parowar

W cyklu Bloger Tygodnia doceniamy blogerów kulinarnych - mniej i bardziej znanych. Jeżeli chcielibyście znaleźć się w rubryce, piszcie na redakcyjną skrzynkę - redakcja.ludzie.gotujmy.pl. Czekamy również na sugestie, kogo chcielibyście zobaczyć wśród Gwiazd w Kuchni.

Co więcej - każda blogerka (lub bloger) wyróżniona kiedykolwiek w tej rubryce dostanie też 500 wirtuali nagrody!

Dzisiaj na nasze pytania odpowiada Karina Falkiewicz, autorka bloga Ekscentryczny Parowar, który możecie odwiedzić pod adresem www.ekscentrycznyparowar.pl

Ekscentryczny Parowar - dania

Gotuję i bloguję bo...

Nieustająco sprawia mi to wiele przyjemności i radości. Jest uzupełnieniem i zarazem odskocznią od codziennych spraw i obowiązków. Przygoda z blogowaniem zaczęła się zupełnie spontanicznie, od kilku mniej lub bardziej udanych eksperymentów jakie przeprowadziłam w mojej kuchni z daniami przyrządzonymi na parze.
 
Najbardziej niedoceniony kuchenny gadżet

O, z pewnością parowar! Z każdym nowym przepisem przekonuję do niego swoich Czytelników. To urządzenie, które pozwala nam na przyrządzenie w jednym czasie obiadu jak i deseru, a wszystko to będzie pozbawione nadmiaru niezdrowego tłuszczu, przy jednoczesnym zachowaniu maksymalnej możliwej ilości witamin i innych składników odżywczych.
 
Skąd czerpiesz kulinarne pomysły?

Ciężko powiedzieć. Dość często inspiracją stają się dla mnie zdjęcia z innych blogów. Rzadko czytuję zamieszczone pod nimi przepisy a to dlatego, że jeśli chcę wykonać podobną potrawę, i tak będę zmuszona bardzo mocno zmodyfikować przepis, by pasował do filozofii mojego bloga.
 
Określ w jednym zdaniu swój styl gotowania

Większość z moich dań to dania lekkie i proste w wykonaniu, co bardzo cenią sobie moi Czytelnicy, którzy poszukują zdrowych i zarazem prostych rozwiązań.

Ekscentryczny Parowar - desery

Wymień swoje największe kulinarne sukcesy i porażki

Największe sukcesy są jeszcze przede mną, taką mam nadzieję. A porażki pojawiają się przeważnie wówczas, gdy zabieram się za coś o czym nie mam kompletnego pojęcia - w połączeniu z moim brakiem cierpliwości, potrafi to doprowadzić nawet do kuchennej eksplozji.
 
Kulinarny idol

Myślę... myślę... ale nie mam. Po prostu za ciężko dokonać wyboru!
 
Czego nigdy nie weźmiesz do ust?

Wydaje mi się, że mam dość dużą tolerancję. Jestem ciekawa nowych smaków, więc jeśli tylko mam okazję skosztowania nowej potrawy, czy nieznanego mi dotąd składnika - niewiele myśląc, decyduję się na ten krok. W razie czego przecież zawsze można wypluć!

Gdybym była potrawą byłabym...

Taką, która budzi pożądanie, czyli chyba każda, która zawiera w swoim składzie dużą ilość czekolady.
 
Co lubisz robić, jak już nie gotujesz? 

Nie ukrywam, że leniuchować. Jednak nie mam na to ostatnio zbyt wiele czasu. Poświęcam go zatem głównie na rozwijanie swoich pasji, studiując psychodietetykę. Ostatnio również zaangażowałam się w pewne projekty, które niebawem ujrzą światło dzienne, a które z pewnością nigdy by nie powstały, gdyby nie blogerzy.

fit lasagne

Fit lasagne z parowaru

Składniki:
Lasagne szpinakowa- ok.6-7 płatów
Mięso mielone z indyka- 250g
Fasolka szparagowa zielona (mrożona) - ok.3/4 szklanki pokrojonej na kawałki o dł.ok. 2cm
Papryka czerwona - ok.1/3 średniej
Czosnek - 2 średnie ząbki
Sól morska
Pieprz kolorowy
Cukinia - kilka plastrów
Ser żółty lub parmezan - ok.3/4 szklanki startego
Tymianek suszony - 1 łyżka
Kukurydza gotowana na parze - 1 kolba lub 1/2 puszki
Pomidory / koncentrat pomidorowy - ok. 3 średniej wielkości / 6 łyżeczek

Przygotowanie:
Jeśli korzystamy ze świeżej fasolki, musimy ja uparować, tak około 30minut. Należy pamiętać, by jej nie rozgotować, powinna być al’dente! Po ostygnięciu mieszamy ją z mięsem, pokrojoną na małe kawałki papryką oraz kukurydzą. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, solimy do smaku, dodajemy odronbinę świeżo mielonego pieprzu.

Tak gotowym mięsnym farszem przekładamy po kolei płaty. Warto wcześniej na spodzie kosza położyć kawałek np.folii aluminiowej, której dwa boki będą nieco dłuższe od płatów lasagne, co umożliwi nam potem wyjęcie dania w całości z parowaru. Ja na każdy z płatów wykładałam ok. 1 łyżkę farszu i jedną łyżeczkę koncetratu, którym zastępowałam brak świeżych pomidorów.

Tak gotowe piętro należy posypać serem i zakryć kolejnym płatem. Ostatni płat warto posypać obficie serem. Lasagne parujemy ok. 25 min. Należy ją ostrożnie wyjmować z parowaru przy pomocy podłożonej wcześniej folii aluminiowej.