Bloger Tygodnia - Szalona kuchnia Eweliny

  • 1

Dziś w cyklu Bloger Tygodnia gościmy Ewelinę Pędzikowską - autorkę bloga Szalona kuchnia Eweliny. Ta ambitna dziewczyna, chociaż osiągnęła już wiele, ciągle doskonali swój kulinarny warsztat. Dowiedzcie się, dlaczego w jej kuchni żadna ilość czarnej porzeczki się nie zmarnuje!

         
ocena: 5/5 głosów: 1
Bloger Tygodnia - Szalona kuchnia Eweliny
W Szalonej kuchni Eweliny rzeczywiście nie brakuje fantastycznych i niebanalnych przepisów, które mogą przyprawić o zawrót głowy.

Naszą bohaterkę określiłabym jako perfekcyjną eksperymentatorkę, która nie boi się wyzwań. Inspiracje docierające do niej z książek kucharskich, programów kulinarnych i samego życia przekuwa w nieziemskie smakołyki.

Być może niektórzy z Was rozpoznali w niej naszą użytkowniczkę, która na Gotujmy posługuje się nickiem EwelinaP. Tym bardziej zachęcamy do przeczytania wywiadu!

ciasto gruszkowe


Od czego zaczęła się Twoja przygoda z gotowaniem i blogowaniem? Kto zainspirował Cię do tego, by wejść w ten smaczny i aromatyczny świat?

Moja historia z gotowaniem zaczęła się już w domu rodzinnym. Oczywiście pierwsze nauki pochodzą od mamy, która nie zamykała kuchni na kłódkę, lecz pozwalała mi eksperymentować. Na początku moje autorskie przepisy dodawałam na różne portale kulinarne, lecz po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że czas najwyższy mieć własny kulinarny świat i tak właśnie powstał mój blog Szalona Kuchnia Eweliny.

Jesteś bardzo aktywną osobą. Ambitnie podchodzisz do powierzanych zadań. Jak udaje Ci się łączyć życie zawodowe z obowiązkami domowymi?

Profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem podchodzę do wyznaczonych przez siebie celów, niezależnie od tego czy są to czynności ściśle zawodowe czy działania domowe. Oczywiście trzeba nauczyć się rozgraniczać sprawy prywatne i zawodowe, wiedzieć co jest w życiu najważniejsze. Tym się kieruję i dzięki temu mogę wszystko dokładnie zaplanować.

orzechowe naleśniki torcik malinowy

Czy starasz się być perfekcjonistką w swojej kuchni, która ściśle trzyma się przepisów? Czy raczej, gdy gotujesz to puszczasz wodze fantazji i improwizujesz?

Każdy z przepisów składa się z fundamentalnej części, której zmienić nie można dlatego też tą część wykonuję według ściśle określonego przepisu. Ale jeśli chodzi o pozostałe elementy bardzo często improwizuję. W mojej głowie rodzą się ciekawe pomysły, które przelewam na talerze. Dzięki temu powstają klasyczne potrawy wykonane w sposób nowatorski, o niepowtarzalnym smaku.

Twoje przepisy i umiejętności niejednokrotnie były nagradzane. Z jakiego swojego pomysłu na danie jesteś najbardziej dumna? Jaka nagroda sprawiła Ci najwięcej radości?

Każdy mój przepis jest godny wypróbowania, lecz jest jeden taki wyjątkowy, z którego jestem bardzo dumna i zadowolona, że go wymyśliłam. „Indyk na zielonej łące” to bardzo zdrowe połączenie mięsa z indyka z zielonym groszkiem, który tworzy idealną propozycję dania niskokalorycznego, a zarazem niezwykle bogatego w witaminy, składniki mineralne i błonnik. Właśnie ten przepis zachwycił Panią Ewę Wachowicz i dał mi szansę wystąpienia w jej kulinarnym programie „Ewa gotuje”.

serowa rolada z kurczakiem

Miałaś okazję spotkać wielu ludzi z kulinarnego show-biznesu. Kogo z nich i za co polubiłaś najbardziej? Kto jest Twoim kulinarnym autorytetem?

Zdecydowanie szef najsłynniejszej polskiej restauracji Wojciech Modest Amaro. Pokazał on, że ciężką pracą połączoną z ogromną pasją i miłością do gotowania dochodzi się do wyznaczonego celu i spełnia się swoje marzenia.

Bierzesz udział w warsztatach kulinarnych, Twoje przepisy są publikowane w czasopismach, gotowałaś u boku Ewy Wachowicz... Czy masz jeszcze jakieś marzenia kulinarne, które czekają na realizację?

Chciałabym w przyszłości wydać książkę z moimi najlepszymi przepisami, żeby móc otworzyć się, pokazać swoje kuchenne rewolucje tym, którzy nie istnieją w świecie wirtualnym. Gdzieś w mojej głowie tkwi również mała myśl o własnej cukierni, kawiarni, gdzie mogłabym spotykać ludzi i pokazywać im na talerzu kawałek kulinarnej siebie.

tiramisu kukurydziany chlebek z pesto

Gdybyś miała wybierać, czy przeznaczyć pieniądze na podróż dookoła świata czy na zaprojektowanie kuchni marzeń i wyposażenie jej w wyśnione sprzęty i akcesoria. Którą opcję byś wybrała i dlaczego?

Zdecydowanie podróż dookoła świata! Kuchnię już sobie zaprojektowałam, mam w niej niezbędne akcesoria, które w zupełności pozwalają mi rozwijać się kulinarnie i przygotowywać świetne posiłki. Chciałabym zwiedzić najbardziej tajemnicze zakątki ziemi i oczywiście poznać wszystkie najważniejsze aspekty największych i najlepszych kuchni świata.

Wszystkie potrawy opublikowane na Twoim blogu prezentują się bardzo apetycznie. Jednak, gdy wchodzi się w zakładkę "Ciasta" można się zatracić.... Kubki smakowe rozbudzają się od samego patrzenia... Skąd czerpiesz pomysły na tak pyszne i oryginalnie podane wypieki? Ciasto "Arbuz" po prostu zachwyca!

Podstawy tradycyjnych wypieków wyniosłam z domu rodzinnego, w którym od najmłodszych lat pomagałam mamie w przygotowywaniu rozmaitych słodkości. Do tej wiedzy dokładam nowatorskie pomysły zaczerpnięte z książek, programów kulinarnych, internetu i wycieczek po świecie. Trzeba to wszystko poskładać w jedną całość, wykonać w idealny sposób i w najbardziej możliwie realny sposób zaprezentować na talerzu.

ciasto Arbuz

W jednym z wywiadów mówisz: "Jestem przecież zwykłą kobietą, która po prostu kocha dobrze karmić innych". Czy tylko w tym tkwi klucz do sukcesu? Czy mimo wszystko składają się na niego też inne czynniki?

Mój sukces kulinarny to mój talerz. Nowy pomysł na przepis, jego realizacja, wykonanie, dekoracja, uwiecznienie na zdjęciach, możliwość dzielenia się z najbliższymi, niepowtarzalny smak i uśmiech na twarzach gości – to wszystko sprawia, że czuję się spełniona. Bez wiary w siebie, bez pracy z pasją, bez serca i zaangażowania, no i oczywiście odrobiny talentu nie ma mowy o końcowym sukcesie.

Jeśli od początku założysz, że coś ma być jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i ściśle trzymasz się założonego celu, dążysz do niego, nie poddajesz się – sukces gwarantowany. Tak właśnie było ze wspomnianym ciastem, którego wykonanie zajęło mi 2 dni. Pomysł podrzucił mi mój mąż, który pokazał mi filmik z jego wykonaniem, a ja postanowiłam zrobić swoją wersję. Warto było, efekt przerósł najśmielsze oczekiwania.

Zdradź nam, kto jest tym dobrze karmionym szczęśliwcem i jaką rolę odgrywa w Twoim kulinarnym świecie?

Głównym smakoszem mojej kuchni jest mąż i pozostała rodzina. Marcin często pomaga mi w przygotowywaniu potraw, podrzuca nowe pomysły i daje inspiracje do ich wykonania. Sam również potrafi mnie mile zaskoczyć swoim autorskim przepisem. Tak jak w życiu, w kuchni dogadujemy się rewelacyjnie.

krem z marchewki sałatka z dynią

Chciałabym się podzielić przepisem na torcik serowo-porzeczkowy. Wybrałam ten przepis, ponieważ  jestem z niego dumna i chciałbym, aby inni go wypróbowali, a poza tym kryje się za nim bardzo śmieszna historia.

Moja historia związana z torcikiem serowo-porzeczkowym jest niebywale ciekawa i bardzo zabawna. Będąc w odwiedzinach u mojej mamy na wsi zobaczyłam duży urodzaj czarnej porzeczki. Pierwsza myśl: przygotuję z nich coś ciekawego. Pomogłam mamie i szybko zerwałyśmy około 6 kg porzeczki.

W domu długo zastanawiałam się co upichcić. Zrobiłam kompot, upiekłam drożdżówki a porzeczek jakby nie ubywało. Mój mąż zaproponował, że zrobi nalewkę, a ja miałam już plan na torcik serowo-porzeczkowy. Zabrałam się szybko do pracy i lada moment moje dzieło było gotowe. Wyglądał super, w smaku był rewelacyjny. Mogłam świętować: „Pozbyłam się porzeczek - pomyślałam”.  

Z tej okazji zaprosiłam moją mamę na skosztowanie mojego nowego wypieku. Podczas odwiedzin nagle rozległ się dzwonek do drzwi, pobiegłam otworzyć, a tu moja teściowa z niezapowiedzianą wizytą. Zaprosiłam na kawkę i nowe ciasto. Czas upływał w miłej, rodzinnej atmosferze do chwili kiedy teściowa oznajmiła mi, że przywiozła mi prawie 5 kg porzeczek, bo ma ich tak dużo, że nie wie co z nimi robić.

Jak to usłyszałam, od razu stanął mi przed oczami widok własnej osoby skazanej na przymusową pracę z porzeczkami, jednak po chwili rozległ się głośny śmiech pozostałych uczestników spotkania. Od tamtej chwili wszyscy wiedzą, że w mojej kuchni przerobię każdą ilość czarnej porzeczki.

torcik serowo-porzeczkowy

TORCIK SEROWO-PORZECZKOWY

Składniki:

Biszkopt:
- 2 jajka
- 1/2 szklanki cukru
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżeczki kakao

Masa serowa:
- 0,5 kg białego sera w wiaderku
- 0,5 litra śmietany 30%
- 6 łyżeczek żelatyny
- 10 łyżek mleka
- 1/2 szklanki cukru pudru

Mus porzeczkowy:
- 4 szklanki czarnych porzeczek
- 3 galaretki o smaku czarnej porzeczki
- 1/2 szklanki wrzątku

Poncz:
- 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
- 1/2 szklanki wrzątku
- 2-3 kieliszki likieru amaretto

Dodatkowo:
- 150ml śmietany 30%
- 1 łyżka cukru pudru
- 1 śmietan-fix
- 260g rurek waflowych z polewą czekoladową
- kwiatki z cukru do dekoracji

Wykonanie:

Biszkopt:
Białka ubić na sztywno, dodać cukier, dalej ubijając dodać żółtka, mąkę pszenną, ziemniaczaną wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao. Wlać do formy o średnicy 26cm i piec w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni przez około 25 minut.

Mus porzeczkowy:
Galaretki rozpuścić w 1/2 szklanki wrzątku. Porzeczki zmiksować blenderem, dodać rozpuszczone galaretki i zagotować. Wystudzić mus i podzielić na części w proporcjach: 1/3 i 2/3.

Masa serowa:
Śmietanę ubić na sztywno. W misce zmiksować ser z cukrem pudrem, dodać ubitą śmietanę i żelatynę rozrobioną w mleku. Powstałą masę podzielić na dwie części. Do jednej z części dodać 1/3 musu porzeczkowego, dokładnie wymieszać.

Poncz:
Kawę rozpuścić w 1/2 szklanki wrzątku, ostudzić i wymieszać z amaretto.

Biszkopt przełożyć do formy, której cały obwód obłożyć rurkami z czekoladą i nasączyć ponczem.
Następnie wylać białą masę serową, wstawić do lodówki na 20-30 minut. Po tym czasie wyłożyć masę serową połączoną z porzeczkami i ponownie wstawić do lodówki na 20-30 minut. 
Na wierzch wylać mus porzeczkowy. 

Dekoracja:
Śmietanę ubić, dodać śmietan-fix,  cukier puder i następnie ubić na sztywno. Ciasto udekorować bitą śmietaną i kwiatkami cukrowymi.