Co zrobić-proszę poradźcie.

Obserwuj wątek

Odp: Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

Persik
  • Persik

  • Posty: 913
  • Przepisy: 1125
  • Artykuły: 42
dołączam się do tych życzeń jeśli można

Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

A.B.
  • A.B.

  • Posty: 1458
  • Przepisy: 259
  • Artykuły: 4
Zuzi,ja na wywołanie z moją córcią chodziłam 3 razy,wszystko skończyło się cesarką,bo dziewczynka była uparta.Dzisiaj to fajna kobietka,pełna wigoru i dziwnych pomysłów.No cóż,mogę tylko powiedzieć,że życzę Tobie,aby maleństwo samo się zdecydowało do poniedziałku i było zdrowiutkie i śliczniutkie,a Ty szczęśliwa.

Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

zewa
  • zewa

  • Posty: 1101
  • Przepisy: 2176
  • Artykuły: 131
Zuzi mamy czwartek, a właściwie zaraz piątek. Ale do poniedziałku może maleństwo samo zdecyduje, że już pora. A tak jak pisze Tit nie zawsze termin wyliczony przez lekarza pokrywa się w pełni. Zawsze jest tolerancja dwa tygodnie w tą czy w tą. Nic się nie martw, bo to dziecku nie służy. Jak się będziesz denerwowała to i dziecko będzie potem nerwowe. Bądź dobrej myśli i trzymam kciuki. A na potwierdzenie tego, że lekarz też się myli napiszę Ci przykład mojej sąsiadki: termin miała na 21 kwietnia a urodziła 13 maja. Nie będę Ci pisała co dziewczyna przeżywała, napisze tylko że urodziła córeczkę jak laleczkę. Więc powtarzam głowa do góry, bez niepotrzebnych stresów. Pozdrawiam.

Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

teresa.rembiesa
Zuzi trzymam kciuki,powodzenia i wracaj do nas z dzidziom.

Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

zuzi
  • zuzi

  • Posty: 2077
  • Przepisy: 174
  • Artykuły: 13
No i stało się to czego się najbardziej obawiałam-w poniedziałek muszę iść do szpitala na prowokacje bo dzidzia ani mysli wychodzić. Tak jej dobrze u mamusi że trzeba ją zmusić do wyjscia. (No chyba ze do poniedziałku sama jednak się zdecyduje )

Odp: Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

Tit
  • Tit

  • Posty: 1312
  • Przepisy: 820
  • Artykuły: 285
Zuzi, wyliczanie terminu porodu jest zawodne. W moim przypadku znałam datę "poczęcia" ale lekarz upierał się, żeby wyliczać termin po swojemu, to jednak ja miałam rację, a on się pomylił o 2 tygodnie. Ja wiedziałam swoje, więc się nie denerwowałam. Dziecko przyszło na świat dokładnie o czasie, tyle, że zgodnie z moimi obliczeniami a nie lekarza. Jeśli dotąd wszystko było w porządku nie ma się co denerwować i przyspieszać na siłę - urodzisz wcześniej czy później. Trzymam kciuki> Buziaki dla mamy i małego - jak już przyjdzie na świat .

Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

A.B.
  • A.B.

  • Posty: 1458
  • Przepisy: 259
  • Artykuły: 4
Nie martw się,wszystko będzie dobrze.

Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

Doro
  • Doro

  • Posty: 2811
  • Przepisy: 8
  • Artykuły: 0
Wiec nie ma obawy zeby cos zle poszlo musisz byc do konca cierpliwa, wiem nie jest latwo, ale zobaczysz wszystko bedzie Ok, Zuzi, glowa do gory

Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

zuzi
  • zuzi

  • Posty: 2077
  • Przepisy: 174
  • Artykuły: 13
Jestem w stałym kontakcie z lekarzem.

Odp: Co zrobić-proszę poradźcie.

misia53
  • misia53

  • Posty: 7268
  • Przepisy: 345
  • Artykuły: 0
Zuzi , nasze rady płyną z dobrego serca jednak nie zapominaj ,że lekarz tu ma najwięcej do powiedzenia i on ostatecznie podejmuje decyzję , musisz być z nim w stałym kontakcie zwlaszcza jeśli jesteś po terminie.

Odpowiedz na/ edytuj Co zrobić-proszę poradźcie.