Obiad dla mięsożercy

Obserwuj wątek

Odp: Obiad dla mięsożercy

aStyp
  • aStyp

  • Posty: 2
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Myślę, że powinna przestać gotować ten gulasz i zacząć przygotowywać sobie warzywa skoro ma wstręt do mięsa. Ewentualnie jeśli akceptuje jakikolwiek rodzaj mięsa, np kurczaka to gotowac dla siebie dania z kurczaka ,może ewentualnie trochę więcej , wtedy głodny mąż spróbuje przypadnie mu do gustu i przestanie jeść ten gulasz. Może też przyrządzać dania na grillu- sobie warzywa ( usunięte przez moderatora) a mąż niech sam sobie piecze mięso. To proste i przyjemne zajęcie

Odp: Odp: Obiad dla mięsożercy

skuter5
  • skuter5

  • Posty: 364
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Jako facet wiem jedno - ten gościu to jeden wielki .... Napisałbym co sądzę ale obawiam się, że wywalono by mnie z grona użytkowników tego portalu, a szkoda by było, bo lubię tu bywać Jakim trzeba być zadufanym w sobie idiotą, żeby tak traktować żonę.

Odp: Obiad dla mięsożercy

ciasteczka
mocsłodkości napisał(a):

Mąż mojej koleżanki jada tylko mięsne obiady. Nie chce jeść niczego innego. Najczęściej chce jeść gulasz. Ta kobieta gotuję go przynajmniej 5 razy w tygodniu. Szczerze mówiąc jest mi jej żal, bo jest w ciąży i ma wstręt do mięsa. Jego zapach powoduje pewnego rodzaju skutki uboczne ( kobietki wiedzą o co chodzi). Jak przemówić facetowi do rozumu, żeby dał jej żyć. Jest tyle dań, które mogłaby gotować to ten osioł uparł się na gulasz. Jakieś pomysły?


Biedna. Wiem co czuje bo też tak miałam. Najgorsze były pierwsze 4 miesiące. Potem poszło z górki i już lepiej znosiłam ten zapach. Mąż przez 4 miesiące wiedział że mięso sprawia mi pewne kłopoty więc nie domagał się go. Jak miał ochotę na golonkę to gotował ją sobie sam jak akurat byłam u koleżanki na ploteczkach Wracałam i po mięsie śladu nie było. Może trzeba uświadomić tego mężczyznę? Może nie wie przez co przechodzi jego żona? 

Obiad dla mięsożercy

mocsłodkości
Mąż mojej koleżanki jada tylko mięsne obiady. Nie chce jeść niczego innego. Najczęściej chce jeść gulasz. Ta kobieta gotuję go przynajmniej 5 razy w tygodniu. Szczerze mówiąc jest mi jej żal, bo jest w ciąży i ma wstręt do mięsa. Jego zapach powoduje pewnego rodzaju skutki uboczne ( kobietki wiedzą o co chodzi). Jak przemówić facetowi do rozumu, żeby dał jej żyć. Jest tyle dań, które mogłaby gotować to ten osioł uparł się na gulasz. Jakieś pomysły?

Odpowiedz na/ edytuj Obiad dla mięsożercy