"Wpraszanie się" w gości

Obserwuj wątek

Odp: Odp: Odp: "Wpraszanie się" w gości

ciasteczka
Ja bym znajomej w takiej sytuacji powiedziała, że mnie w tym czasie nie ma w domu. W danej chwili załatwiam coś w okolicy jej domu i po co ona ma się fatygować, czas tracić na dojazd do mnie skoro ja jestem o rzut beretem od niej

Odp: "Wpraszanie się" w gości

ankaszym
  • ankaszym

  • Posty: 39
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Uwielbiam to... Sama nie lubię się wpraszać, ale inni nie maja takich oporów... Nie zawsze człowiek ma czas przyjąć kogoś...

Odp: "Wpraszanie się" w gości

MaxiQueen
  • MaxiQueen

  • Posty: 22
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Dlatego ja spotykam się głównie na mieście Zwłaszcza ze znajomymi. Mam niestety jedną taką kuzynkę, która nigdy nie zaprosi do siebie, zawsze wpada tylko do mnie. I jest to męczące, zwłaszcza że przychodzi z dwójką dzieci. Nie zawsze jest mi to na rękę. Tym bardziej, że dzieci robią co tylko chcą, a ona nie zwraca im uwagi. Zawsze dzwoni i pyta się czy może wpaść. Często delikatnie odmawiam, bo też mam masę pracy, nie ma mnie aktualnie w domu i tak. Nieraz wykręcałam się wręcz, że mnie nie ma. Wiem, że to niegrzeczne, ale możesz spróbować podobnie. Gdy koleżanka nastepnym razem powie, że jest w pobliżu to żebyście się spotkały u Ciebie - powiedz, że akurat cię nie ma w domu i miałaś do niej jechać np. z miasta.

Odp: "Wpraszanie się" w gości

Tengi
  • Tengi

  • Posty: 32
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Najlepiej powiedzieć wprost tylko tak żeby druga osobę nie urazić

Odp: Odp: "Wpraszanie się" w gości

beatriks
  • beatriks

  • Posty: 5
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Ja też nie lubię niezapowiedzianych gości. Lubię być przygotowana na tę okoliczność - mieć posprzątane, zrobione jakieś ciasto itp..

Odp: "Wpraszanie się" w gości

luna76
  • luna76

  • Posty: 7
  • Przepisy: 109
  • Artykuły: 0
Miałam podobną sytuację, że odwiedzała mnie znajoma co dziennie, a do tego z dwójką dzieci. Ja wtedy w ciąży, po południu najchętniej bym spała jak zabita, a tu dzień w dzień wizyta. Raz, drugi, trzeci i tak przez cały miesiąc, w końcu byłam tak zmęczona, że powiedziałam prosto w twarz, co o tym myślę. Trochę się obruszyła, ale teraz jest już normalnie. Ja odwiedzę ją raz na pół roku, ona mnie też i tak ma być. Po za tym, też nie przepadam za niespodziewanymi gośćmi

Odp: "Wpraszanie się" w gości

Bro
  • Bro

  • Posty: 65
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Dokładnie. Nie nic bardziej irytującego niż pobudka nazajutrz o 7, a goście o 22 proponują coś mocniejszego....

Odp: "Wpraszanie się" w gości

ania.kater
"Wpraszanie" się mi nie przeszkadza, aczkolwiek irytuje mnie przedłużanie wizyty ponad miarę, szczególnie gdy jestem zmęczona albo na drugi dzień trzeba iść do pracy

Odp: "Wpraszanie się" w gości

tamareczkaaa
Prawda jest taka, że jeżeli spotkanie jest nam bardzo nie na rękę to można je zawsze przełożyć. Bliscy znajomi raczej nie będą mieli problemu z tym, że akurat mamy coś ważnego na głowie i jak nie spotkacie się teraz to lada chwila będzie następna okazja

Odp: "Wpraszanie się" w gości

darmiona
  • darmiona

  • Posty: 455
  • Przepisy: 304
  • Artykuły: 14
Ja też bardzo nie lubię niezapowiedzianych gości. Będąc w domu czuję się swobodnie. Czasem mam potargane włosy, czasem zieloną glinkę na twarzy - szczególnie w weekendy bo tylko wtedy mam czas dla siebie. Z kolei "proszone" kolacje uwielbiam i bardzo często je organizuję. Nie cierpię, kiedy ktoś zaproszony przyjeżdża godzinę wcześniej - gdyż ja mam zawsze wszystko na ostatnią chwilę:-)

Odpowiedz na/ edytuj "Wpraszanie się" w gości