Jak sprawdzić świeżość mięsa?

Często kupując mięso ślepo ufamy sprzedawcom, że jest ono świeże. Z tego powodu nierzadko przynosimy je do domu i okazuje się, że jedyne co można z nim zrobić, to wyrzucić do kosza. Jak uniknąć takiej sytuacji?

         
ocena: 5/5 głosów: 2
Jak sprawdzić świeżość mięsa?
fot. Fotolia
Kupowanie mięsa to dziś nie lada sztuka. Sprzedawcy i duże koncerny prześcigają się w wymyślaniu rozmaitych metod, których celem jest „odświeżenie” wyglądu mięsa. Dlatego warto wiedzieć jak nie nabrać się na ich sztuczki. Jak to zrobić?

Jak rozpoznać „odświeżone” mięso?

Boisz się, że po raz kolejny schab po upieczeniu wyjdzie 2x mniejszy i będzie świeży 2x krócej? A może chcesz uniknąć dziwnego zapachu przy smażeniu kotletów? Sprawdź, jak tych przyjemności uniknąć!

1. Pierwsze na co musisz zwrócić uwagę to kolor. Zbyt jasny, prawie biały świadczy o tym, iż mięso było wielokrotnie płukane lub namaczane w solance. Lepiej takiego unikaj - rzadko stosuje się ten zabieg dla polepszenia smaku, częściej dla zabicia bakterii i odświeżenia mięsa.

2. Następnie przyjrzyj się dokładnie strukturze mięsa - jeśli zauważysz na jego powierzchni dziwne dziurki (dotyczy to zarówno mięs w kawałkach, jak i wędlin!), dwa razy zastanów się, czy opłaca Ci się przechodzić zatrucie pokarmowe. Świadczą one bowiem o nakłuwaniu mięsa i szprycowaniu go antybiotykami, konserwantami i innymi "zdrowymi" mieszankami.

3. Zapakowane mięso najłatwiej sprawdzić - jeśli pływa w dziwnym krwisto-wodnistym soku - lepiej je odłóż. Oznacza to, że jest mocno nafaszerowane ulepszaczami i to właśnie one wyciekają z porów. Gdyby to były naturalne soki - byłoby ich znacznie mniej i nie byłyby wodniste.

4. Mięso sprzedawane luzem możesz dotknąć przez rękawiczkę. Dzięki temu ocenisz jego sprężystość. Jeśli będzie błyszczące, a zarazem miękkie i rozlazłe - oznacza to, że było odświeżane.

Świeże mięso
Fotolia

Wygląd to podstawa!

Skoro już wiesz, w jaki sposób uniknąć odświeżanego mięsa, pora dowiedzieć się w jaki sposób ominąć to całkowicie nie nadające się do spożycia. Jak zatem rozpoznać świeże mięso? Przede wszystkim zwracając uwagę na jego wygląd, który może nam sporo powiedzieć na temat jego długości pobytu na półce.

Kolor jest zależny od gatunku danego mięsa. Kurczak, cielęcina, jagnięcina i wieprzowina pochodzące z młodych osobników powinny być jasnoróżowe, czasem lekko beżowe. Kaczki i gęsi charakteryzują się beżową lub brązowo-czerwoną barwą. Wołowina powinna być czerwona lub bordowa, natomiast dziczyzna powinna mieć kolor od ciemnoczerwonego po brąz. Bez wątpienia najciemniejszym mięsem jest konina - tutaj mięso powinno być czerwono-brązowe.

Co jeszcze powinno przykuć naszą uwagę, jeśli chodzi o wygląd? Wszelkie odchylenia od normy. Wyraźnie ciemniejsze barwy od podanych powyżej, zielonkawy nalot, brak naturalnego błysku lub przesuszone boki świadczą o tym, że mięso już swoje odleżało na sklepowej półce. W przypadku całych sztuk drobiu dobrze jest zwrócić uwagę na kolor skóry - żółta, sucha lub wręcz popękana świadczy o tym, że lepiej nie brać takiego mięsa do domu.

Wygląd i struktura mięsa
Fot. Fotolia

Nosem i dotykiem

Nie tylko wygląd świadczy o świeżości mięsa - warto również uruchomić swoje zmysły węchu i dotyku, dzięki którym można sprawnie ocenić stan danego kawałka. Warto także zwrócić uwagę na tłuszcz i soki - dzięki temu prawie w 100% będziesz w stanie ocenić, czy kupić daną sztukę mięsa!

Kolejne aspekty dotyczą wszystkich mięs w takim samym stopniu. Zapach powinien być naturalny - lekko krwisty, żelazisty, może nieco kwaskowaty. Stanowczo nie może być mdły, słodki czy też przywodzić na myśl zgniliznę. W przypadku mięs pakowanych jest to nieco bardziej utrudnione - należy mięso rozpakować przynajmniej na godzinę, by móc potem wiarygodnie ocenić jego wygląd i zapach. Zawsze możesz poprosić sprzedawcę o rozpakowanie mięsa. Jeśli się nie zgodzi - możesz kupić je w ciemno albo skusić się na te sprzedawane luzem.

Jeśli chodzi o sprężystość - mięso po naciśnięciu powinno szybko wrócić do pierwotnego kształtu, nie powinno być ani zbyt miękkie, ani zbyt twarde. Dodatkowo w trakcie dotykania mięsa dobrze zwrócić uwagę na to, czy się nie lepi. Powinno być soczyste, soki powinny dać się łatwo zetrzeć. Lepka struktura świadczy o procesach gnilnych i namnażających się na jego powierzchni bakteriach.

Ostatnim aspektem jest ocena tłuszczu oraz soków. Tłuszcz powinien być szarawy (jeśli znajduje się wewnątrz mięsa) lub biały (jeśli znajduje się po zewnętrznej stronie). Powinien być dość zwarty, nieprzezroczysty i łatwy do odcięcia. Nadtopiony lub żółty powinien skłonić nas do zrezygnowania z zakupu.

Soki powinny wyglądać naturalnie - czerwone, składające praktycznie z samej krwi, nie rozcieńczone. Brązowe lub blade mogą nie najlepiej świadczyć o stanie danego kawałka. Dodatkowo ich zapach nie może być ani ostry, ani kwaśny. Jaki zatem ma być? Zwyczajnie - krwisty, nieco słodkawy, ale nie przesadnie. Dzięki temu będziesz mieć pewność, że wszystko jest świeże.

A Wy w jaki sposób kupujecie mięso? Staracie się zwracać uwagę na te aspekty czy raczej skupiacie się tylko na jego atrakcyjnym wyglądzie? A może macie swoje metody na sprawdzenie świeżości mięsa? Czekamy na Wasze komentarze!