Wspaniały element meczów i weekendowych festynów. Hot-dogi już dawno temu zawładnęły naszymi sercami. Można spotkać klasyczne, zawierające zaledwie parówkę w bułce i ketchup albo te bardziej sycące pełne kapusty, ogórków, prażonej cebulki i tony sosu. Hot-dogi sprzedaje się niemalże wszędzie, jednak najlepsze są te zrobione w domu.

Skąd się wzięła nazwa hot-dog, która po polsku znaczy "gorący pies"? Tak samo jak w przypadku hamburgerów i tutaj Niemcy mieli swój wkład. Zaczęło się od parówki, która z powodu swojego podłużnego kształtu została nazwana "dachshund", czyli jamnik. Następny krok należał już do Amerykanów. Jeden z pomysłowych przedsiębiorców otwierając swoją restaurację z bułkami z parówką, zainspirował się "psim" pomysłem. Aby przyciągnąć klientów nazwał swój produkt Hot-dog. Nie sądził zapewne, że nazwa ta na zawsze zachowa się w pamięci potomnych.

W hot-dogach może się znaleźć niemalże wszystko. Spotykamy te na ostro z papryczką chilli i kolendrą, słodkie - z karmelizowaną cebulką i musztardowo-miodowym sosem. Niektóre zawierają pomidory, inne sałatę, majonez i ogórka. O smaku hot-doga decyduje też parówka. Można wybierać spośród wieprzowych, wołowych i cielęcych, a nawet... sojowych!

Ilość kombinacji jest nieskończona. Próbujcie, wymyślajcie i publikujcie! Tu każdy znajdzie coś dla siebie.