Stoliczku nakryj się! Czyli dawno temu...

Zanim bracia Grimm napisali tę baśń - nóż, widelec i talerze przeszły długą ewolucję.

         
ocena: 5/5 głosów: 1
Stoliczku nakryj się! Czyli dawno temu...
Jak jedli nasi przodkowie?


Ci którzy w zamierzchłych czasach siadali przy ogniu jedli rzecz jasna rękami, a mięso z upolowanej zwierzyny, po upieczeniu nad ogniem dzielili prymitywnymi narzędziami. Na pierwsze wzmianki o stole archeologowie natrafili na ściennych malowidłach i wazach z czasów starożytnego Egiptu. Przywilej jedzenia przy stole i korzystania z pięknych naczyń i kielichów należał tylko do uczestników uczt wydawanych przez faraonów. Kultura stołu rozwinęła się w starożytnej Grecji. Tam głównym meblem w mieszkaniu była sofa na której spożywano posiłki, a obok niej stał stolik. Co ciekawe ten sposób jedzenia zarezerwowany był dla mężczyzn - kobiety jadały siedząc na krzesłach. Wtedy jeszcze rzadko używano łyżek - jedzono palcami - a ozdobne misy i czary służyły do picia. W antycznym Rzymie spożywanie posiłków wyglądało podobnie, jednak tutaj rodzaj naczyń uzależniony był od statusu społecznego - bogaci posiadali ozdobne kielichy, misy i talerze z pozłacanego srebra, a biedacy używali naczyń glinianych.

Kultura stołu jeszcze w Średniowieczu była niska. Nawet na niektórych dworach królewskich nie było obrusów, a jedzenie kładziono w specjalnych dołkach wyżłobionych w dębowych stołach. Dopiero Karol Wielki (744-814) jadał posiłki z pełna oprawą. Jedzenie zaczynało być ceremoniałem, posiłkom towarzyszyła muzyka lub poezja, a potrawy podawano na złotych naczyniach, przy czym mięso nadziewane było na noże. Po uczcie władca żegnał gości obdarowując ich prezentami.

Zwyczaje zaczęły ulegać od tego czasu na lepsze, między innymi dlatego, że do stołu zaczęto zapraszać płeć piękną. Pary siedziały razem, używając jednego kielicha i półmiska.W XIII w. coraz częściej na stole pojawiały się łyżki, chociaż zwykle goście przychodzili ze swoją łyżka i nożem, bo gospodarz miał ich niewiele. Zaczęto wprowadzać reguły zachowania się przy stole.


Widelec - najmłodszy ze sztućców


W 1492 roku powstał podręcznik etykiety w którym czytamy m.in.cytuję "Dwornemu człekowi przy stole drapać się nie przystoi. Nie dotykaj swych piersi, czy głowy, bo pomyślą, że masz wszy lub żeś na głowę niezdrowy. Z ciężkim brzuchem, pełnym zadkiem, zanim pierdniesz wyjdź ukradkiem". Już wtedy zaczęto zdobić do posiłku ściany i stoły kwiatami. No i widelec. Najmłodszy sztuciec, bo pojawił się w czasach nowożytnych. A konkretnie w Wenecji jedzono nim owoce, by sok nie brudził palców.

Coraz bardziej powszechne stało się używanie obrusów i serwetek, a także pojawiły się wazy do zup, a z Chin sprowadzano chińską porcelanę. Specjalne podręczniki opisywały, jak układać serwetki, jak kroić potrawy i jak zrobić ozdoby na stół. W XVII wieku stół zaczął przypominać ten współczesny i od tego czasu zmiany postępowały w błyskawicznym tempie. Od wyprodukowania w 1707 roku czerwonej porcelany, poprzez otwarcie parę lat później fabryki porcelany w niemieckiej Miśni do współczesnych fast foodów. Moda na picie herbaty, kawy i czekolady wymusiła wprowadzenie na rynek różnego rodzaju filiżanek, a kultura stołu stała się przywilejem człowieka. Niejaki Brillant-Savarin napisał w 1825 roku w swojej "Fizjologii smaku" zdanie którym chcę zakończyć ten artykuł, cytuję "Radość jedzenia odczuwają także zwierzęta, wywołana jest ona głodem i potrzeba jego zaspokojenia. Natomiast radość ESTETYCZNEGO JEDZENIA zarezerwowana jest dla człowieka. Składają się na nią staranne przygotowanie posiłków, wybór miejsca i dobór gości".
A więc zapraszam na wspaniałe posiłki, w tym wspaniałym miejscu jakim jest portal "Gotujmy.pl". HK.