SUPERPRZEPIS

Tort Auto Zygzak McQueen

  • mycha mycha
  • TRUDNOŚĆ: trudne
  • CZAS:
         
ocena: 5/5 głosów: 6
Tort Auto Zygzak McQueen Więcej zdjęć (5)

Taki tort jest pracochłonny, ale na pewno sprawi radość dzieciaczkom. Warto się postarać, aby uszczęśliwić najmłodszych :)

Składniki:

Tort Auto Zygzak McQueen

  • Biszkopt
  • 8 dużych jajek
  • 1 szkl. cukru
  • 1,5 szkl. mąki pszennej
  • 1 łyżka octu
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

  • Kolorowe barwniki do barwienia masy cukrowej

Sposób przygotowania:

Tort Auto Zygzak McQueen

Biszkopt: Białka oddzielam od żółtek. Białka ubijam z szczyptą soli i cukrem na sztywną pianę. W miseczce roztrzepuję żółtka z proszkiem do pieczenia i octem. Masę żółtkową łączę delikatnie z pianą z białek, mieszam łyżką. Dodaję stopniowo przesianą mąkę i mieszam łyżką.



Blachę o wymiarach 40 cm na 25 cm wykładam papierem do pieczenia lub folią aluminiową i wykładam masę biszkoptową, wyrównuję łyżką. Wstawiam do nagrzanego do 170*C piekarnika i piekę ok. 30 minut. Po upieczeniu wyjmuję ciasto z pieca, po 5 minutach przekładam z blachy na blat i zdejmuję papier. Na drugi dzień z biszkoptu odkrawam z jednej i z drugiej strony pasek o szerokości 3 cm. Biszkopt przekrawam wzdłuż na 3 blaty. Pierwszy blat smaruję dżemem z czarnej porzeczki.



Nasączenie: Syrop z brzoskwiń (1/2 szklanki) mieszam z 1/2 szklanki wódki. Pozostałe brzoskwinie kroję w mniejsze kawałki.



Krem śmietanowy: Schłodzoną śmietanę ubijam partiami (najlepiej po 250 ml) z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Na koniec mieszam z ostudzoną żelatyną (1 łyżeczka żelatyny rozpuszczona w 1/4 szkl. gorącej wody). Na pierwszy blat posmarowany dżemem nakładam trochę masy śmietanowej i przykrywam drugim blatem biszkoptu. Nasączam ponczem brzoskwiniowo-alkoholowym i wykładam sporą ilość kremu śmietanowego oraz pokrojone w kostkę brzoskwinie.



Przykrywam trzecim (ostatnim) blatem ciasta, który także nasączam ponczem. Z pasków odkrojonego biszkoptu formuję dach autka, spojler oraz robię podniesienie na masce na światła. Przekładam paski biszkoptu kremem śmietanowym i owocami oraz nasączam.



Wstawiam ciasto na 30-60 minut do lodówki w celu schłodzenia. Po tym czasie całą powierzchnię ciasta smaruję dokładnie kremem maślanym. Masę cukrową dzielę na części, do większości dodaję czerwony barwnik, zostawiam trochę masy niezabarwionej (białej), część barwię na niebiesko, część na żółto i pomarańczowo i resztę na czarno.



Z białej, rozwałkowanej masy robię uśmiech: wałkuję masę, wycinam prostokąt, na którym ostrożnie nożem robię ząbki i przyklejam do ciasta pokrytego maślaną masą z przodu autka. Następnie rozwałkowaną czerwoną masą pokrywam całą powierzchnię ciasta, odcinam zbędne kawałki, a w miejscu uśmiechu robię nożem nacięcie, tak aby odsłoniły się białe ząbki.



Z białej rozwałkowanej masy wycinam okna i światła, które przyklejam za pomocą lukru (sporządzonego z cukru i wody). Z masy zabarwionej na żółto i pomarańczowo wycinam dwa pioruny i przyklejam je po obydwu bokach autka. Z niebieskiej masy wycinam szablonem literki, a nożem cyferki, przyklejam do autka.



Z czarnej masy wykonuję koła, który przytwierdzam do autka lukrem. Z czerwonej masy robię kołpaki przy kołach oraz lepię lusterka. Gotowe autko wstawiam do lodówki. Wykonanie autka jest pracochłonne, więc radzę przeznaczyć na przygotowanie (dekorację) takiego tortu kilka godzin :) W wykonaniu tego tortu pomagał mi Mój Narzeczony, bez jego pomocy nie wyszło by takie ładne autko ;)