Nalewki, nalewki, nalewki

Obserwuj wątek

Odp: Nalewki, nalewki, nalewki

Ja zostałam w Bieszczadach poczęstowana nalewką selerową, była tak oryginalna i smakowita - a rzecz się działa przy ognisku, w piękną czerwcową noc iiii... przyznam szczerze następnego dnia miałam kaca selerowego - bardzo ciekawe doświadczenie - przeselerowanie. Ale do rzeczy - tę nalewkę robi jeden leśnik z Cisnej o przydomku Góral bagienny i można go znaleźć na portalu lasy.polskie.pl. Góral był tak wdzięczny za moje uznanie dla jego talentu, że obiecał przysłać mi karafkę tej nalewki do Warszawy. Szkoda że przez internet nie da się poczęstować, bo dałabym wam spróbować. Nalewkę robi z selera naciowego. Niestety przepis wyparował mi z głowy wraz z kacem i teraz będę musiała poeksperymentować, żeby podzielić sie nim z wami.

Odpowiedz na/ edytuj Nalewki, nalewki, nalewki