Ja z racji tego, że moja praca wymaga dostępu do internetu "siedzę" na nim 5 dni w tygodniu ( 3 bo mam dyżur a dwa, żeby móc odpisywać na maile i wiadomości i pisać przepisy ). Gdy kończę dyżur w piątek o 220 wyłączam laptop i równe dwie doby mnie nie ma Znikam do niedzieli do 220 kiedy to zaczynam dyżur Myślałam, że będzie mnie skręcało i będzie mi brakowało różnych stron ale tak nie jest Na szczęście mimo tylu lat pracy moderatorskiej uważam, że uzależniona od internetu nie jestem - no chyba, że mam dyżur, a tu jak na złość internet nie działa ( zawsze pada jak mam dyżur nigdy gdy dyżur ma zbysiowa. To fascynująca zagadka ). Tak to uważam, że da się bez niego żyć
Internet
Obserwuj wątekOdp: Odp: Internet
misia5