Przykro mi, zapewne kurtka do wyrzucenia, mąż do o-pier-niczenia
Wielka szkoda. Mówi się trudno. Trzeba będzie kupić nową.
Mąż już ma nauczkę. Wyprał tak też swój ukochany sweter Najbardziej cieszy się nasza córka bo jej lalka ma nowy ciuszek Co prawda sfatygowany bo po gotowaniu efekt nie może być inny ale najważniejsze że ona się cieszy
Ugotowana kurtka
Obserwuj wątekOdp: Odp: Ugotowana kurtka
mocsłodkości
Wielka szkoda. Mówi się trudno. Trzeba będzie kupić nową.
Mąż już ma nauczkę. Wyprał tak też swój ukochany sweter