Zdrowie żon i kochanek. By nigdy nie spotkały się razem.
a z takich historyjek słyszałam jedną:
Pewna dziewczyna szła sobie wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki. Obejrzała się i zobaczyła przystojnego chłopaka, no więc logiczne... obejrzała się drugi raz, chłopak wciąż szedł za nią. Stwierdziła, że warto na niego poczekać. Obejrzała się po raz trzeci, ale... chłopaka już nie było...
Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali zamykać studzienek!
Odpowiedz na/ edytuj Toasty, toasty, toasty - nie mylic z tostami
Toasty, toasty, toasty - nie mylic z tostami
Obserwuj wątekOdp: Toasty, toasty, toasty - nie mylic z tostami
a z takich historyjek słyszałam jedną:
Pewna dziewczyna szła sobie wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki. Obejrzała się i zobaczyła przystojnego chłopaka, no więc logiczne... obejrzała się drugi raz, chłopak wciąż szedł za nią. Stwierdziła, że warto na niego poczekać. Obejrzała się po raz trzeci, ale... chłopaka już nie było...
Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali zamykać studzienek!