"Wpraszanie się" w gości

Obserwuj wątek

Odp: "Wpraszanie się" w gości

helpless
  • helpless

  • Posty: 20
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Myślałem, że tylko ja jestem jakiś dziwny i ze spontanicznością u mnie raczej słabo. Chociaż zależy. Jeśli wpadają do mnie moi bliscy znajomi, co to już dawno stwierdzili, że w "przyjaźni nie ma miejsca na szacunek" (proszę mnie źle nie zrozumieć - chodzi tu głównie o to, że zachowujemy się w swojej obecności naturalnie, bez spiny), to nie mam problemu z niezapowiedzianymi wizytami. Bałagan czy rozgardiasz nie ma tu żadnego znaczenia. Co innego z dalszymi znajomymi, takimi co to raz na ruski rok na kawę się spotkają. Wtedy wolę jak wcześniej dzwonią i informują że przyjdą. nie czuję w tedy dyskomfortu, że nie zdążyłem ogarnąć pokoju albo że nie mam ich czym poczęstować.

Odpowiedz na/ edytuj "Wpraszanie się" w gości