reanja

reanja

Złoty Ekspert
[Przepisów: 660]

Krem czekoladowy z suszonych owoców

  • 1
  • TRUDNOŚĆ: łatwe
  • CZAS:
         
ocena: 5/5 głosów: 1

Wykorzystałam resztki suszonych owoców, zostało po tzw garści- gruszek, jabłek, śliwek ( nie wędzonych) moreli ( one są najcięższe, dlatego kilka wystarczy) i rodzynek, dodałam jeszcze garść suszonej żurawiny, żeby krem nie był za mdły.

Krem czekoladowy z suszonych owoców Więcej zdjęć (2)

Składniki:

Krem czekoladowy z suszonych owoców

 

  • 400 g mixu suszonych owoców ( gruszki, jabłka, śliwki,morele, rodzynki i żurawina)
  • 2 i 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 100 gorzkiej czekolady
  • 3 łyżki ciemnego, gorzkiego kakao
  • 1 dojrzały banan ( można ominąć)

Sposób przygotowania:

Krem czekoladowy z suszonych owoców

przygotowanie

Krem czekoladowy z suszonych owoców
Owoce moczymy w gorącej przegotowanej wodzie

Owoce zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 30 minut.

Po tym czasie zagotowujemy i ponownie odstawiamy do wystygnięcia.

Nie gotujemy, zależy nam jednak żeby jak najwięcej witamin zostało w naszym kremie;)

Odlewamy nieco płynu- będzie potrzeby do rozpuszczenia czekolady.

przygotowanie

Krem czekoladowy z suszonych owoców
owoce ze skórką dosć trudno dokładnie zmiksować

resztę dokładnie miksujemy razem z kakao i bananem.

Kolejny krok zależy już od Was, a mianowicie od blendera i czy wolicie aksamitne kremy,

Mój sobie nie poradził i musiałam całość przetrzeć przez sito.

Skórki owoców mogły by jednak zaszkodzić naszym żołądkom,a szczególnie dzieciom - nie są długo gotowane i pozostają dość twarde.

przygotowanie

Krem czekoladowy z suszonych owoców
krem po stężeniu łatwo daje się smarować

Czekoladę łamiemy na kawałki podlewamy wodą z owoców i rozpuszczamy.

Czekoladę dodajemy do masy i mieszamy ( najlepiej robotem)

Gotowy krem przekładamy do słoików i wstawiamy do lodówki.

Zjadamy w ciągu tygodnia - o ile się uda utrzymać go tak długo;D

Krem smakuje pysznie, można wykorzystać go do pieczywa, ciasta czy ciasteczek, albo wyjadać prosto ze słoiczka:)

Ja tym razem postawiłam na wafle i ledwie udało mi się zrobić zdjęcia- znikają bardzo szybko:)