Odp: Witamy nowego moderatora!
- Forum: Witamy nowego moderatora!
Tam gdzie piją nie może zabraknąć Bahusa.
Zatem jestem i też wznoszę toast...
Staż w Gotujmy: 6322 dni
Miasto: Poznań
Tam gdzie piją nie może zabraknąć Bahusa.
Zatem jestem i też wznoszę toast...
Mam do Was pytanie, czy są gdzieś w necie konkursy, w których nagrodą jest piwo? 
W takim na pewno wystartuję
SZKOLNA ANALIZA POEZJI.
Wiersz I:
Ujebała misia pszczoła,
"Och ty ku**o!" - misiu woła.
"Za te męki, za te bóle,
rozpierdolę wszystkie ule!"
Analiza.
Jest to wiersz w formie fraszki. Traktuje on o cholerycznym misiu, który, domyśleć się można, szukał pożywienia w pszczelim ulu.
Dosadność, z jaką miś wyzwał pszczołę od prostytutki, szczerze ukazuje jego ból i smutek. Obietnica zemsty jest wyrażona dobitnie i groźnie.
Każe nam przypuszczać, że niechybnie zostanie spełniona, mimo że jest niewspółmierna do uczynku, jaki popełniła pszczoła.
Śmierć wielu tysięcy pszczół jest nie podlegającym dyskusji mordem, który kontrastuje z czynem pszczoły.
Wiersz ukazuje władze silniejszego, któremu nie warto wchodzić w drogę.
Trudno pogodzić się z przesłaniem tego wiersza, jednakże ukazuje on nam bolesną prawdę o tym, że często siła i przemoc zwycięża nad rozsądkiem.
------------------------------------------------------------
Wiersz II:
Ptaszek sobie frunie z dala,
w górze słońce zapierdala,
żaba dupę w wodzie moczy.
Ku**a! Co za dzień uroczy!
Analiza.
Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda.
Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii.
Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy.
Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA liryczne personifikuje słonce.
W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" sensu stricte.
Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju!
Witaj Misiu5...życzę Ci owocnej pracy...

Ano właśnie 
NIE MOGĘ JEJ KUPIĆ i bardzo nad tym ubolewam.
A tak gwoli ścisłości to mi jako facetowi byłaby chyba z powodu pewnych uwarunkowań anatomicznych bardziej "przydatna" niż naszej miłej Heni 

Henia napisał(a): A co za problem! Ja się wybieram! Przyjemność spotkania z Tit wynagrodzi wszystkie trudy!
O rany

no tak... a potem się dziwimy, że tak trudno kupić w aptekach wazelinę

Tit napisał(a): A swoją drogą jak mogłam nie zauważyć tej reklamy tak długo? Drodzy państwo za reklamę się płaci -
A ja uważam, że jeśli pani Magda Gessler. maczała w tej restauracji palce...to jest to raczej antyreklama. 
No to jadę do Warszawy...
dzisiaj obiadek skromny...
Przystawka: Hamburger z kaczki
Danie główne: Kurczak faszerowany oliwkami i czosnkiem
Deser: Babeczki z czekoladą
Chlebek graham z gzikiem i gorące mleko....Pychota
!