Odp: Sianko pod obrusem.
- Forum: Sianko pod obrusem.
upss.... mea maximea culpa :-)
juz przenosze... przeniesione!
Staż w Gotujmy: 6476 dni
Miasto: -
upss.... mea maximea culpa :-)
juz przenosze... przeniesione!
no to pewnie trza bedzie zrobic ;-)
Bachus, a dokad Ci to przeniesc? ;-)
U mnie w domu rodzinnym zawsze sie spacerowalo duzo, w swieta bardzo chetnie.
I dodam, ze niekoniecznie w krawacie po miejskim deptaku, dla zlapania oddechu czesto byly to tereny zielone i to niekoniecznie bardzo uczeszczane.
Po takim spacerze chcialo sie znowu odtwarzac swiateczno - kulinarne rytuały.
A teraz z żonką też raczej gdzieś nas nosi, tyle, ze z maluchem raczej sie wszedzie przemieszczamy, wiec np. jak ma katarek to sie nie wybierzemy, itd
eee chyba tak bym nie zrobil
zreszta nasz mały bąk z kar to ma co najwyzej "na 2 minuty do łóżeczka" ;p
ale ja ledwie na srogą minę się moge pozbierac jak go widze
a zeby jakies kary, czary - mary, to ciezko :-)
sorki, ze nieskladnie, ale troche juz na dzisiaj mam dosc
i o to wlasnie chodzi, nie mozna dziecku nie dostarczyc skladnikow odzywczych, ale mozna dostarczyc mniej smaczne
jesli jest glodne - zje, nic mu sie nie stanie, ze mniej smaczne akurat ;-)
no wreszcie sie nam annajot ujawnila
myslelim, ze przepadlas z kretesem
Heh, u mnie byla nawet obok grzybowej druga zupa - zupa z suszu.
Pamietam jej zapach i to, ze jadlem ja jako dziecko, poki nie zaczalem jesc grzybowej.
pomidora daje na tak nieprawdopodobne kompozycje, ze żona puka sie znaczaco w czolo
odnosnie czekolady i chili to jadlem lody czekoladowe z chili i po 20 min zmuszania sie i tlumaczenia sobie jakie to dobre, spasowalem
po prostu ochyda
a co to fusion? ze wielokulturowo czy cos? ale Ty mieszkasz w tyglu naszego swiata, gdzie sie przeplata wszystko, a tutaj zascianek ;-)