Dziecko w restauracji

Witam!
Czy uważacie że z małym dzieckiem nie powinno się chodzić do restauracji?
Mój synek ma 2 latka byłam ostatnio z nim w restauracji, siedział obok nas w foteliku dla dzieci i coś jadł, głośno jak to dziecko wyrażał swój entuzjazm. Dodam jeszcze że synek nie umie mówić czyli popiskuje i gaworzy po swojemu. Wracając do tematu pani siedząca obok nas zwróciła mam uwagę z wielkim oburzeniem że z dzieckiem nie powinno się przychodzić do restauracji bo zakłóca jej spokój i nie może się spokojnie najeść. Dodała że z dzieckiem w takim wieku to tylko do McDonalda można pójść. Dla mnie to pani troszkę przesadziła i zostawię to bez komentarza...
A wy co o tym sądzicie?

Odp: Jaki jest Wasz ulubiony majonez

Tylko WINIARY. Mój mąż pracował kiedyś na lini produkującej majonez, wiec wiem co jem!

Odp: lokal "Górecznik" w Antoninie

Noculus, Lokal Górecznik nie jest w Antoninie, znajduje się między Przygodzicami a Antoninem. Przy drodze krajowej nr 11 Poznań-Bytom.
http://www.gorecznik.pl/index.php
Zapraszam serdecznie Górecznik jest warty odwiedzenia w sezonie wiosenno-jesiennym.

Odp: Odp:

A ja się zastanawiam ile mam czekać na odpowiedź od moderatorki. Maila do niej wysłałam kilka razy, pierwszy był miesiąc temu, nic nie widać, nic nie słychać, a może moją skrzynkę zasypało? wezmę chyba łopatę i odśnieżę tu i ówdzie Pozdrawiam serdecznie naszych moderatorów.

Odp: jak małe dzieci mówią na jedzenie?

Mój 2-letni synek na jedzenie mówi AM i otwiera szeroko buzie pokazując na nią paluszkiem.

Odp: ,,...Na straganie w dzień targowy..."

A to zdjęcie z wycieczki mojego brata-zdjęcie jego autorstwa. Grecja-Chalkidiki

Pytanie odnośnie zapisywania przepisów

Witam!
Mam pytanko dodałam dziś 2 przepisy. Kiedy napisałam pierwszy, zapisałam go i pojawił się w moich przepisach, lecz jest niewidoczny i to rozumiem bo musi być zaakceptowany. Gdy napisałam drugi przepis, zaakceptowałam go, napisano że przepis dodano ale tego drugiego już nie widzę w moich przepisach. Napisałam kilka dni temu przepisy i też ich nie ma. Nie wiem co się dzieje? Proszę o wyjaśnienie. Pozdrawiam serdecznie

Odp: Dziecko w restauracji

Masz racje Zuzi mogłam babie powiedzieć żeby siedziała w domu przed telewizorem, ale myślę że czasami nie warto się odzywać. W restauracji to byłam z synkiem pierwszy raz i były to godziny raczej wczesno popołudniowe i nie było tłumów ludzi, przecież nie mogę go zamknąć w klatce bo raczej aniołek w taki sposób z niego nie wyrośnie.