Oscypki.

Stały się naszą dumą narodową. Moim skromnym zdaniem całkiem zasłużenie. Sery te są tak specyficzne i unikalne, że nawet francuscy turyści kupują i wywożą ich dużo. Nie każdy wie jednak jak się je produkuje. Zwracam się zatem do wszystkich, zwłaszcza mieszkańców Podhala: napiszcie proszę co wiecie o tych wyśmienitych wyrobach polskich Górali. Może informacje na temat ich wytwarzania? A może jakieś przepisy z oscypkami w roli głównej?

Odp: Na ostro

Podobno papryczki "palą" dwa razy...zaraz po spożyciu i na drugi dzień

Odp: Uśmiechnij się...

Jak zwykle, po ślubie kończy się sielanka, a zaczynają się problemy. Pewnego dnia przychodzi mąż z pracy, a kran w domu cieknie. Żona pyta:
- Może byś naprawił kran?
Mąż mówi:
- A co ja, hydraulik?
Na drugi dzień ogródek jest nie skopany. Żona znowu się pyta:
- Może byś skopał ogródek?
- A co ja, ogrodnik?
Na trzeci dzień mąż przychodzi i krany nie ciekną i ogródek jest skopany. Mąż się pyta żony:
- Kto wszystko zrobił?
A żona:
- Sąsiad powiedział, że zrobi to wszystko za ciebie, jeśli upiekę mu jakieś pyszne ciasto, albo się z nim prześpię.
- No i co mu upiekłaś?
A żona:
- A co ja, cukiernik?


Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i... okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić.
Tak więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze środka miły głos mężczyzny:
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i siedzącego na kanapie faceta. Ten pyta ich:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
- Hmm... właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż. - Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku...
- Nie ma problemu - mówi dżin. - Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto, czego chcesz?
- Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy z najlepszymi na świecie służącymi...
- Mówisz i masz - odpowiada dżin. - Do tego obiecuje ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż. - Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź?
Tak więc kobieta z dżinem idzie na pięterko... Całe popołudnie się kochają. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile macie lat, ty i twój mąż?
- Oboje mamy po 35.
- Coś ty!? 35 lat i wierzycie w dżiny?

Odp: Wątek grzybowy.

Byłem dziś w lesie. Znalazłem tylko parę sztuk. Czyżby już było po grzybach?

Odp: Parzenie kawy

Ja taki młynek to mam jeszcze po mojej babci..jednak kawy w nim nie mielę bo moja mama używała go do pieprzu i młynek nadal do tego celu służy...

Odp: Witajcie o poranku...

W Poznaniu bardzo piękna jesienna pogoda ...słonecznie i w miarę ciepło....

Odp: Odp: Orzechy włoskie

Pablito napisał(a): ostatnio jadłem nieziemski miodownik z orzechami włoskimi. Niebo w gębie

A masz przepis?

Odp: Witajcie o poranku...

W Poznaniu bardzo słonecznie i gdyby nie wiatr było by cudownie. Witam Was w to słoneczne południe