Odp: Odp: Wątek piwny
- Forum: Wątek piwny
Proszę piszcie o wszystkim co dotyczy piwa
Staż w Gotujmy: 6322 dni
Miasto: Poznań
Proszę piszcie o wszystkim co dotyczy piwa
...
No... dużo trafień...podpowiem nie melon i nie wędzonka krotoszyńska...
Babciagramolka napisał(a):
Auć takie widoczki ,, bolą " - ja chcę takie łyżeczki - fantastycznie to wyglada .Cos dzis nam się dzień na meksykańsko zrobił. Zlituj się i rozszyfruj składniki bo domyślam się tylko kilku .A nie chce zostać ,, ciemna jak tabaka w rogu "
No nie moge jak to ślicznie podane .
Te łyżeczki to bajecznie łatwa sprawa...Kupujesz najtańsze (ale koniecznie "gładkie") i wyginasz je sama, albo prosisz kogoś obdarowanego przez naturę choć minimalnymi zdolnościami do majsterkowania. Co do składników...to póki co nie powiem...czekam na Wasze zgadywania...
Dziś obiadek dość skromny tylko hiszpańskie tapas..
Termar napisał(a): Dzięki dla znajomych i przyjaciół Teresa..a Nick skrót imienia i nazwiska Pozdrawiam.
Czyli Marter..też byłoby dobrze ...tak? 
Słyszałem ostatnio, że Bahus to też podobno Kiwi
Babciagramolka napisał(a): Hi hi hi - Trafiony- zatopiony . Tylko ,ze ja dostałam za niewinność - nie interesuje mnie ocenianie lub komentowanie tych przepisów .Załapałam sie chyba na wyrost .Ale i tak mi miło bo mam pewność ,że przepisy są czytane .
Nie, ona przepisów nie czyta bo nie zna języka polskiego. Ona widzi tylko ilość i zdjęcia...jesteś dla niej zagrożeniem więc próbuje Ci przeszkodzić. Ja to też z tą osóbką już przerabiałem 
Powiem Ci szczerze, że jest to jedyna osoba, którą gdybym miał władzę już dawno bym wywalił na "zbity łeb" Chwasty się powinno "niszczyć"
Wybrałem jeden z moich najpopularniejszych przepisów i wrzuciłem w google. Co się okazało?
4 znalazły się na innych stronach (sam je tam dodałem z moim nickiem)
7 dodanych przez innych ale z zaznaczeniem, że to mój przepis (wyraziłem na to zgodę)
i bardzo dużo (nie chciało mi się dokładnie liczyć) skopiowanych kropka w kropkę...(nawet z popełnioną przeze mnie literówką) Przepis ten pierwszy raz opublikowałem w internecie w 2003 roku.
Dziewczyny szkoda nerwów. To nic nie da...lepiej przejść nad tym do porządku dziennego. Nie twierdzę, że to jest ok., ale z doświadczenia wiem, że walczyć z tym zjawiskiem nie mając zarazem w ręku żadnych narzędzi...to walka z wiatrakami.
Kto upoważnił was wredni (nowi) właściciele do zabrania tej cudownej, aromatycznej i przepysznej oliwy hiszpańskiej z moich przepisów
. Od chwili gdy ta cudowna, aromatyczna i przepyszna oliwa hiszpańska zagościła w moich przepisach, oglądalność tychże wzrosła o ok 300%. No i profity za reklamę miałem z tego powodu bardzo duże
A teraz co? Nikt do moich przepisów nawet nie zajrzy....PROTESTUJĘ 
