Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
Sarenko...czy tak duża ilość marchwi nie powoduje, że rosół jest słodkawy? Rosołu z indyka jeszcze nigdy nie gotowałem.
Staż w Gotujmy: 6322 dni
Miasto: Poznań
Sarenko...czy tak duża ilość marchwi nie powoduje, że rosół jest słodkawy? Rosołu z indyka jeszcze nigdy nie gotowałem.
Bahus napisał(a): Tit napisał(a): To w trakcie metamorfozy, jeszcze u fryzjera. Dzięki
Moja córka mówi na mnie Wiewiór.
Szkoda, że wygląd nie idzie w parze z rzetelnością. Taka ładna kobieta a potrafiła oszukać Bahusa
No dobra wybaczam Ci to drobne oszustwo, ale zamiast tej obiecanej kawy następnym razem jak będę w Twoim mieście pozwolisz się zaprosić na obiad. 
Tit napisał(a): To w trakcie metamorfozy, jeszcze u fryzjera. Dzięki
Moja córka mówi na mnie Wiewiór.
Szkoda, że wygląd nie idzie w parze z rzetelnością. Taka ładna kobieta a potrafiła oszukać Bahusa
Tak przeglądam profile i widzę, że wiele osób nie podało miejscowości. Myślę, że można by to tutaj "naprawić"
Ja urodziłem się w Poznaniu, mieszkam w Poznaniu i pewnie umrę też w Poznaniu
cd
Wspomnienia z działki
Przypominam wszystkim chętnym na przepisy, aby podawali na PW swój adres. Jest sporo próśb bez adresu mailowego...takim prośbom niestety nie jestem w stanie sprostać
W zatłoczonym pociągu nagle jeden facet woła:
- Lekarz! Czy jest tu jakiś lekarz?
Biegnie facet, przedziera się po walizach
- Ja jestem lekarzem. O co chodzi?
- Choroba gardła na sześć liter!?
Seks to nie szachy... Kończenie w trzech ruchach na nikim nie robi wrażenia...
Żona do męża: - Wiesz, dziś, jak przechodziłam w przedpokoju,to zegar spadł tuż za mną.
Mąż: - Zawsze się, kurwa, spóźniał...
Nic tak nie wyrabia przedsiębiorczości w Polakach, jak konieczność zorganizowania flaszki!
Jeśli góra idzie do ciebie, a ty nie jesteś Mahometem to spierdalaj, bo to na 100% jest lawina
Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, żona zdenerwowana krzyczy do męża:
- Proszę cię, jak człowieka! Jak jesteś na rybach, to K**** PIJ WÓDKĘ
!
Nie boję się żony! Tylko jak jej to powiedzieć...
Nowy sport ekstremalny - pielgrzymka z rodziną Radia Maryja w koszulce TVN.
Jeśli zamiast bilbordów reklamowych zaczynają się pojawiać jakieś takie ze smutnymi mordami - znaczy, że zbliżają się wybory
Dobrze położony asfalt na remontowanej drodze oznacza, że niedługo będą wymieniać rury kanalizacyjne...
- Jak pójdę na emeryturę, to nic nie będę robił, kompletnie nic. Pierwsze parę miesięcy posiedzę w bujanym fotelu...
- A potem?
- Potem się może rozhuśtam.
Podchodzi kolega do kolegi i pyta:
- Zgadzasz się na seks grupowy?
- A kto bierze udział?
- Ja, Ty i Twoja żona!
- Nie, nie zgadzam się.
- OK, to Ciebie skreślam z listy.
Staruszek u spowiedzi:
- Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda w piwnicy.
- To bardzo dobry uczynek!
- Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
- Ryzykowałeś życiem, to nie grzech.
- Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, jednak po chwili wraca i niepewnie pyta:
- To może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?
Zamiast ziółek, kropeleczek,
Strzelcie szybki numereczek!
Przy nim ćwiczysz mięśnie brzucha,
Krew napływa do serducha,
płuca chłoną tlen jak miechy,
Ile przy tym jest uciechy!
A nie wspomnę, że pośladki
U panienki, czy mężatki,
są jak pupa niemowlęcia,
Albo jak policzki księcia!
Biedni, nędzni, czy bogaci,
W gatkach, gaciach, czy bez gaci,
Niechaj, jęczą, posapują,
pocą się, ale pompują!
Bo OD kiedy świat istnieje,
Masajowie, czy Pigmeje,
wiedzą, że numerek z rana,
To jest cymes proszę pana!
Byłem rano też poczęty!
Ojciec mój był wypoczęty
Po przespanej całej nocy
Jestem pięknym jej owocem
!
Więc OD jutra już rodacy,
W wodzie, w lesie, w domu, w pracy,
Nago, w różu, w czerni, bieli,
każdy niech numerek strzeli
!
P.S.
Przyszła Mi do głowy, myśl być może chora,
że niektórych posłów naszych, poczęto z wieczora,
A Po całym dniu roboczym, gdy rodzice są zmęczeni
To efekty mamy takie, że są chyba źle zrobieni
!
Etna napisał(a): Bahus....myślę, że znasz problem bardzo dobrze ....
Etna...alle śmieszne
