Odp: co dzisiaj na obiad?

Pycha obiady.U nas dzisiaj była brukselka z kurczakiem

Odp: Odp: Powstały bzdury i powstały arcydzieła...

Tit napisał(a): Ja pamiętam swoje pierwsze kotlety schabowe - nie umiałam smażyć więc "dla bezpieczeństwa" pakowałam na patelnię tyle tłuszczu (po kryjomu przed mamą), że jak teraz to wspominam, to mi się słabo robi. Chyba to był smalec, albo olej. I na dodatek wszyscy te kotlety jedli, musiały mieć z 1000 kalorii jeden
Niestety,u nas to pokutował nawet pogląd,że schabowe to muszą wręcz pływać w tłuszczu bo inaczej nie będą dobrze usmażone...$

Odp: Odp: Powstały bzdury i powstały arcydzieła...

luna19 napisał(a): Hmmm ja tez mialam kiedys wpadki Nakićkałam coś w jakimś cieście kluskowym, jakies roladki z miesem i chcialam to zrobic w sosie nazwy to coś nigdy nie dostalo bo i do jedzenia sie nie nadawalo hihih .. potem pokroilam .. wrzucilam na patelnie i troche w tym podłubalam reszte zjadł pies ... biednyy hihih
Pierwsze moje pyzy tez nie wyszly, były czarne bo dalam za duzo ziemniakow i twarde bo dodalam jeszcze mąki ziemniaczanej ..
co by tu jeszcze?
Ciastka raczej mi wychodzily, z mamą zawsze piekłam wiec sie nauczylam.
Gotowalam na początku jakies proste sosy i zupy .. Moje pierwsze leczo bylo z za starej cukini.. ale bylo zjadliwe

jak sobie cos jeszcze przypomnie to dopisze teraz uciekam spac

Luna19,mi też zawsze najlepiej wychodziły ciasteczka[Rum]

Odp: Dieta cud!

Ja w dietę cud nie wierzę Nasza sylwetka zależy nie od diety ale od tego jak się odżywiamy,ile mamy ruchu na co dzień,jaką mamy przemianę materii,itp.itd

Odp: Powstały bzdury i powstały arcydzieła...

...a ja jeszcze sobie przypomniałam jak zrobiłam sałatkę z ogórkiem zielonym i buraczkami a pierwsze kluski szare to mi się w wodzie rozpłynęły...wybierałam potem łyżką malutkie cząsteczki

Odp: Powstały bzdury i powstały arcydzieła...

Moje pierwsze ciasto na pierogi też wylądowało w koszu,a pierwsze rogaliki drożdżowe były twarde jak kamienie...

Odp: Odp: Konkurs TEFAL - zapraszamy!

zuzi napisał(a): Wszyscy sie zachwycają tą frytkownicą Tefal Actifry a czy ktoś tak szczerze może powiedziec ile ona kosztuje?
Szukałam po internecie i ceny są różne-może to zależy od modelu?
Dzisiaj byłam w MAKRO i tam ta frytkownica kosztuje prawie tysiąc złoty ale jest akcja "punktomania" i jak ma się 35 pkt. to można ja miec za 500zł.
To wkońcu ile ona kosztuje? (pytam bo jak nie wygram to ją sobie kupie i będe przygotowywać posiłki smaczne i zdrowe na jednej łyżce oleju ,mam juz 15 pkt.)
Na pewno cena zależy od modelu,są już teraz Tefal ActiFry o większej pojemności,może ta za tysiąc złotych to właśnie ta większa U nas widziałam w Argosie obnizkę na tą mniejszą,kosztuje teraz 139.99 funtów,większa kosztuje 189.99

Odp: Powstały bzdury i powstały arcydzieła...

Też mam kilka takich "perełek" na sumieniu których dzisiaj na pewno nie wstawiłabym na stronę jako swój przepis I jak ostatnio przegladałam przepisy to też się sama do siebie uśmiechałam,i myślałam-kurcze,to na pewno moje Ale tak to już jest,wciąż się uczymy i rozwijamy,więc to chyba zupełnie naturalne jest,ale myslę,że i tak,ile byśmy nie nagotowali,napiekli,nasmażyli to i tak zawsze będą te lepsze i te gorsze przepisy,jak ze wszystkim w życiu