misia5 napisał(a): skuter5 napisał(a): Przygotowywałem sos winegret, ale ten za nic nie chce się połączyć w aksamitną całość. Non stop jest rozwarstwiony. Macie jakiś pomysł jak sprawić żeby się składniki połączyły? Dałem je do lodówki, a do sałatki zrobiłem zwykły dresing. Będę wdzięczny za pomoc przy poprawieniu tego sosu.
Wlej niewielką ilość ciepłej ( nie letniej a ciepłej) przegotowanej wody. Nie za dużo. Wystarczy łyżeczka lub mniej. Zależy jaka jest ilość tego sosu.
Skorzystałem z Twojej rady i faktycznie składniki sosu się połączyły Sos był gładki i pyszny jak zawsze
Dostaliśmy od teściowej górę sałatek, które zrobiła rok temu. Stwierdziła, że chce zrobić w tym roku nowe i musi sprzątnąć spiżarnię :/ Jak długo można takie sałatki przechowywać?
robaczek napisał(a): Co robicie z bobu? Ja zawsze przygotowuję go na maśle. Szukam inspiracji do przygotowania innych dań z jego wykorzystaniem Macie jakieś pomysły?
Z bobu jest pyszna zupa. Robiła ją moja babcia. Mi się nie udało odtworzyć jej smaku, ale kto wie może kiedyś
robaczek napisał(a): Chciałabym domu zrobić takie bagietki czosnkowe jakie są w sklepach. Te sklepowe są bezcenne, a te zrobione w domu wyjdą o połowę taniej i jestem pewna, że będą zdrowsze i świeższe. Wie ktoś może co oprócz czosnku i masła dodaje się do tych bagietek? Jest tam coś zielonego, ale czosnek "zabija" smak tego "zielska" i nie wiem co to :/
Stawiam, że to "zielsko", o które Ci chodzi to bardzo drobno posiekana, a wręcz starta na miazgę natka pietruszki. Jednak mogę się mylić
biedroneczki napisał(a): W dzieciństwie mieliśmy taką tarczę podobną to tej do strzałek, ale nasza zamiast strzałek miała takie kulki na rzepki. Jak się rzucało nimi w tarczę to się do niej przyczepiały tak jak gładka część rzepki do tej "ostrej". Szukam po necie takiej zabawki, ale znaleźć nie mogę. Macie pomysł jak takie coś zrobić?
My taką tarczę w zeszłym roku kupiliśmy dla dzieciaków, bo jak przychodziły do nas to nie miały się czym bawić Wpisz RZUTKI na rzepy a jestem pewny, że na A.....o wyskoczą
Po ostatnich burzach nic się nie zmieniło. Jest duszno jak nie wiem co. Człowiek wychodząc z domu czuje się jakby trafił do sauny, z której nie ma ucieczki.
U nas tak jak i pewnie w całej Polsce z nieba leje się żar. Upał nie do zniesienia jest już od samego rana. Nawet słońce na ścianę naszego mieszkania nie weszło, a na zewnątrz jest tak gorąco, że masło dopiero co wyjęte z lodówki mięknie w kilka minut nie na pół godziny.