ciasteczka napisał(a): Co sądzicie o kupowaniu książek z drugiej ręki? Planowałam kupić kilka książek używanych ale mąż uważa, że to głupota, bo można kupić nowe.
Czy ja wiem czy to głupie. Przecież książka jak książka. Nie ważne czy kupiona w księgarni czy z antykwariatu. Ważne że możemy ją przeczytać. Chyba, że Twojemu mężowi chodzi o co innego
Próbował ktoś wysiać koper do doniczki by rósł zimą? Jest to wykonalne czy raczej nieosiągalne? Pietruszka i szczypiorek mi tak rosną. Nie wiem tylko czy jest sens sypać koper
jolao napisał(a): Robiłam z proporcji 1 kg ryżu, 4 kg cukru, 10 l wody (butla 15 l, robiąc w mniejszej trzeba użyć odpowiednio mniej składników). Do tego garść rodzynek, drożdże winiarskie do wina białego + pożywka dla drożdży przygotowane wedle zaleceń na opakowaniu. Ryż wsypujesz do butli, cukier rozpuszczasz w połowie wody i studzisz, dolewasz do ryżu razem z pozostałą przegotowaną, ale wystudzoną wodą, wrzucasz rodzynki, a na koniec dodajesz drożdże i pożywkę. Mieszasz i odstawiasz butle zamkniętą korkiem z rurką fermentacyjną do czasu, aż przestanie pracować, następnie zlewasz znad osadu do czystej butli i odstawiasz, aby się wyklarowało i potem do butelek U mnie stoi już 5 lat i nie ma kto wypić
Robiłam też kiedyś ryżowo-ziołowe, ale gdzieś mi kartka z przepisem zniknęła.
Zaciekawiłaś mnie tym winem ryżowo ziołowym. Możesz coś więcej o nim powiedzieć?
ciasteczka napisał(a): Zostałam obdarowana całą górą proszkowanych zup. Szczerze mówiąc unikam takich produktów ale jak już dostałam to przecież nie wyrzucę. Macie jakiś pomysł jak przygotować takie proszkowane zupy na zdrowy sposób? Jak je podrasować, żeby był smacznie i zdrowo?
Możesz je zrobić na własnym wywarze byle bez soli bo te zupy mają masę soli w sobie. Kiedyś zrobiłem krupnik na rosole już przyprawionym To była masakra Możesz dodać warzywa, kaszę, mięso np. z kurczaka. Możliwości jest wiele
Na co nawijacie zdjęte z choinki światełka choinkowe? Ja choć co roku staram się jak mogę żeby nawinąć je na karton tak żebym na następne święta wszystko było tip top to jak przychodzi ponownie ubrać choinkę to te światełka są tak splątane, że godzinę spędzam na rozplątaniu tego ustrojstwa :/ Oszaleć można.