Czy "kochać" nie jest tożsame z "szanować" ?

Obserwuj wątek

Odp: Odp: Czy "kochać" nie jest tożsame z "szanować" ?

Henia
  • Henia

  • Posty: 1381
  • Przepisy: 268
  • Artykuły: 1
Babciagramolka napisał(a):

Ale mówimy chyba ogólnie o miłości nie tylko o miłości kobiety i mężczyzny .Dzieci się kocha , Rodziców, rodzeństwo , partnera . To nie ma nic wspólnego z pociągiem fizycznym , który rzeczywiście nie powinien być istotą związku .A uczucia nie sposób moim zdaniem poddać rozumowej ocenie. Albo kogoś kocham albo nie .Nie przestanę kogoś kochac bo zaczął pić . Będę o niego walczyć - starać się mu pomóc . Jak się nie da to się rozwiodę a kochać będę dalej .Nie będę szanować ale będę kochać aż mi przejdzie .A jak mi przejdzie to już nie będę kochać .Takie jest moje pojęcie miłości .Kocham, bo kocham - bezwarunkowo .I wcale mi z tym nie jest dobrze bo łatwiej kochać kogoś kto spełnia nasze oczekiwania o jakimś zachowaniu i postawie .Ale u mnie to działa inaczej.

Wydaje mi się, że tylko dzieci kochamy rzeczywiście bezwarunkowo. Ja nie wierzę, że można wbrew wszystkiemu kochać człowieka, który nam robi krzywdę męża czy ojca pijaka, człowieka, który nas maltretuje itd. Pewnych sytuacji żadna miłość nie przetrwa! A życie nie składa się (chociaż szkoda) z porywów serca. Piękne to ale nie realne.

Odp: Czy "kochać" nie jest tożsame z "szanować" ?

Babciagramolka
Ale mówimy chyba ogólnie o miłości nie tylko o miłości kobiety i mężczyzny .Dzieci się kocha , Rodziców, rodzeństwo , partnera . To nie ma nic wspólnego z pociągiem fizycznym , który rzeczywiście nie powinien być istotą związku .A uczucia nie sposób moim zdaniem poddać rozumowej ocenie. Albo kogoś kocham albo nie .Nie przestanę kogoś kochac bo zaczął pić . Będę o niego walczyć - starać się mu pomóc . Jak się nie da to się rozwiodę a kochać będę dalej .Nie będę szanować ale będę kochać aż mi przejdzie .A jak mi przejdzie to już nie będę kochać .Takie jest moje pojęcie miłości .Kocham, bo kocham - bezwarunkowo .I wcale mi z tym nie jest dobrze bo łatwiej kochać kogoś kto spełnia nasze oczekiwania o jakimś zachowaniu i postawie .Ale u mnie to działa inaczej.

Odp: Odp: Czy "kochać" nie jest tożsame z "szanować" ?

Henia
  • Henia

  • Posty: 1381
  • Przepisy: 268
  • Artykuły: 1
Babciagramolka napisał(a):

Nie zgadzam się . Miłość jest bezwarunkowa, ślepa , kocha się sercem - a szacunek to rozum , przemyślenia , ocena . Na szacunek trzeba zasłużyć - miłość czyjąś się ma z natury . Można kogoś bezgraniczne kochać do upadłego , do utraty własnego ja i mieć jednocześnie świadomość , że ten człowiek wcale na tą naszą miłość i szacunek nie zasługuje . Można kogoś szanować a wcale go nie kochać - ba wcale go nawet nie lubić .
Mogę sobie łatwo wyobrazić ,że szanuję kogoś za to ,że jest dobrym człowiekiem , patrotą , fachowcem w jakiejś dziedzinie i nie lubić go ( o kochaniu nie wspomnę )bo np jego sposób zachowania zdecydowanie mi nie odpowiada .I mogę kogoś kochać , bo np jest to wujek obecny w moim życiu od dziecka i nie szanować go bo pijak i łapserdak .Będę taką osobę kochać , pomagać mu , litować się nad nim i jednocześnie nagannie oceniać go i nie szanować .
Bo kocha się nie za... a pomimo..... , a szanuje się zdecydowanie za ....

Buniu, nigdzie nie napisałam, że to działa w dwie strony! To, że kogoś szanujemy, nie znaczy, że go kochamy. Mamy inne wyobrażenie miłości. Dla mnie ważny jest szacunek, bliskość, nie uniesienia, bo one szybko mijają i bez wzajemnego zaufania i szacunku nie pozostaje nic.

Odp: Czy "kochać" nie jest tożsame z "szanować" ?

Babciagramolka
Nie zgadzam się . Miłość jest bezwarunkowa, ślepa , kocha się sercem - a szacunek to rozum , przemyślenia , ocena . Na szacunek trzeba zasłużyć - miłość czyjąś się ma z natury . Można kogoś bezgraniczne kochać do upadłego , do utraty własnego ja i mieć jednocześnie świadomość , że ten człowiek wcale na tą naszą miłość i szacunek nie zasługuje . Można kogoś szanować a wcale go nie kochać - ba wcale go nawet nie lubić .
Mogę sobie łatwo wyobrazić ,że szanuję kogoś za to ,że jest dobrym człowiekiem , patrotą , fachowcem w jakiejś dziedzinie i nie lubić go ( o kochaniu nie wspomnę )bo np jego sposób zachowania zdecydowanie mi nie odpowiada .I mogę kogoś kochać , bo np jest to wujek obecny w moim życiu od dziecka i nie szanować go bo pijak i łapserdak .Będę taką osobę kochać , pomagać mu , litować się nad nim i jednocześnie nagannie oceniać go i nie szanować .
Bo kocha się nie za... a pomimo..... , a szanuje się zdecydowanie za ....

zmieniono 1 raz (ostatnio 13 sie 2010 21:57 przez Babciagramolka)

Odp: Czy "kochać" nie jest tożsame z "szanować" ?

Henia
  • Henia

  • Posty: 1381
  • Przepisy: 268
  • Artykuły: 1
Co się dzieje Bahusku, masz widzę natłok przemyśleń i wątpliwości!
Tak, kochać jest dla mnie tożsame z szanowaniem. Nie ma miłości bez szacunku. Bo cóż to jest miłość,jak nie bycie razem, dla siebie? Może nieporadnie wyszło mi to co napisałam, ale mam nadzieję, że dobrze odczytasz moje myśli!

Czy "kochać" nie jest tożsame z "szanować" ?

Bahus
  • Bahus

  • Posty: 2977
  • Przepisy: 624
  • Artykuły: 5
Jakiś czas temu miałem pewną sprawę do załatwienia w centrum Poznania, a że zaparkowanie tam samochodu graniczy z cudem więc wybrałem się tramwajem. W drodze powrotnej podsłuchałem (niechcący) rozmowę dwóch młodych dziewczyn. Jedna drugiej zwierzała się ze swoich spraw sercowych. Z całego potoku zdań wyłowiłem jedno: "...ale ja go nie tylko kocham... ja go też szanuję..." Zdanie to tak mnie zafrapowało, że o mało co nie przejechałem swojego przystanku. Zastanowiło mnie: czy "kochać" to nie jest tożsame z "szanować"? Zawsze myślałem, że te słowa chodzą w parze...czyżbym się mylił? Co Wy na to?

Odpowiedz na/ edytuj Czy "kochać" nie jest tożsame z "szanować" ?