Wstyd przyznać, ale ja mam opory z pobieraniem krwi w ogóle. Nie mogę patrzeć na ten zabieg, wyobraźnia mi podpowiada głupie rzeczy. Jak byłam dzieckiem, to czekałam w szpitalu na operację przez 2 tygodnie i codziennie o godz. 16 musiałam iść na pobieranie krwi. Za każdym razem kłuto mnie 2 razy, było to bolesne i bałam się tej szesnastej jak ognia. Chyba nie zostanę bohaterką krwiodawstwa
Odpowiedz na/ edytuj Dawcy, szpiku, komórek macierzystych i krwi
Dawcy, szpiku, komórek macierzystych i krwi
Obserwuj wątekOdp: Dawcy, szpiku, komórek macierzystych i krwi