Byliśmy młodzi, piękni, grzeczni ... jacy byliśmy.

Obserwuj wątek

Odp: Odp: Byliśmy młodzi, piękni, grzeczni ... jacy byliśmy.

Tak, były rożne, wesołe, smutne .Dramatyczne śmieszne, tragiczne i radosne. Były i chwile zwątpienia, gdy los rzucał na kolana ale powoli wsawał człowiek z kolan, czasem słabszy czasem silniejszy. Ważne było nie poddawać się, nawet w chwilach gdy mówiono: niestety ale więcej nic nie można zrobić. Pozostawała (czy tylko?!), siła własnego uporu, chęci do życia i radość z życia, z każdego dnia. Nadzieja była ale dopiero na końcu. Nadzieja, to bierne czekanie, utrata wiary we własne siły, to zwątpienie w sens istnienia. ...
Wiem, że temat ciężki, wymagający "sięgnięcia w siebie", temat który zmusza do podniesienia czasem jeszcze raz ciężaru ale to nie jest jednak już ciężar, to już jest radość z tego że, ... że ...jednak nie poddaliśmy się, że wygraliśmy. Z losem, z własną słabością, chorobą ...

Odpowiedz na/ edytuj Byliśmy młodzi, piękni, grzeczni ... jacy byliśmy.