Tit napisał(a): Moim zdaniem to przereklamowane. Na leżąco bardzo niewygodnie się je, okruchy się sypią i potem się ich trudno pozbyć, kawa zawsze się wyleje, jajecznica wpadnie do pępka, kanapka ZAWSZE spada dżemem na kołdrę. Zawracanie gitary. Lepiej posiedzieć przy stole, łóżko jest do innych rzeczy
Fajna była scena w "Uprowadzeniu Agaty", kiedy ojciec Cygana (zresztą Marek Piwowski) proponował obiad dopiero co poznanej kobiecie (chyba tez w barze mlecznym), bo jej zabrakło na jego zakup.
I to było chyba najbardziej romantyczne zaproszenie na obiad jakie widziałam w filmach do tej pory
Scena jedzenia łyżkami na łańcuchach na pewno pojawiła się w Misiu - młody Piotr Pręgowski udając że idzie zjeść w Victorii w rzeczywistości pobiegł do baru mlecznego i tam się biedak nie najadł, bo mu większy sąsiad wyrwał łyżkę
hehe i ten fajne tekst kelnerki "Z dżymem są puree"
Potzebuje,zeby Cherry przestala sie na mnie gniewac,nie bylo nigdy moim zamiarem nasmiewac sie z jej osoby,potaktowalam jedynie watek szukania kandydata dla niej jako zabawna sytuacje,bo wierze,ze osoba taka jak Cherry nie potrzebuje szukac swojej drugiej polowy przez osoby postronne.
A od kiedy to Cherry się na Ciebie gniewa Nie gniewam się
luna19 napisał(a): Ostatnio bawię sie troche grafiką ...
a to moje najnowsze fotomontaże P
/ zadne z tych zdjec nie jest autentycznym zdjeciem, jednak wszystkie zrobione są z moich własnych zdjęć /
To ostatnie z kosciołem w tle - dla mnie numer 1. Nie wiem jak długo juz bawisz się programem graficznym, ale efekt jest naprawdę niezły. Poszukaj w sieci na pewno są jakieś konkursy na takie przeróbki zdjęć, myślę że warto się tym dalej pochwalić a może i zostałabyś doceniona. W każdym razie głos cherry już masz
zewa napisał(a): cherry dodała artykuł:
Największy pomnik ziemniaka
https://gotujmy.pl/najwiekszy-pomnik-ziemniaka,artykuly,4491.html
Moja kochana miejscowość i pomnik ziemniaka i fotki.
Biesiekierz sławny i znany jest od dzis już z 2 rzeczy: z najwiekszego pomnika ziemniaka i z tego, że zewa w nim mieszka
zewa napisał(a): Kochani dziś mija roczek, jak jestem z Wami na Gotujmy. Więc kto ma ochotę to zapraszam na lampeczkę, rumu, winka lub co kto woli.
Ja swoją "rocznicę" obchodzę za tydzień
Zewa żeby Ci z nami było miło i żeby Ci nie przyszło nigdy do głowy o nas zapomnieć liczbowo przepisów i postów mamy podobnie - ja trochę więcj gadam niż gotuję a Ty odwrotnie