Jaką macie pogodę za oknem?
Jak na marzec przystało jest dziwnie
Nie wiem jak u Was, ale u mnie sypie śnieg. Zaczyna się robić biało. Przed chwilą leciały takie wielkie płatki śniegu, a teraz leci drobna kaszka. Młodsza córka jest zachwycona i chce iść lepić bałwana
A u Was jaka jest pogoda?
Dzieci, a oglądanie telewizji
Ile godzin dziennie Wasze pociechy spędzają przed telewizorem? Dajecie im jakiś limit czy też 'gapią' się w szklany ekran ile dusza zapragnie? Moje dziewczyny oglądają godzinę dziennie o ile w pokoju jest porządek i zadania odrobione
Powiedzcie mi czy ktoś z Was myje tą patelnię po smażeniu naleśników? Mnie babcia nauczyła, że taką patelnię przeciera się suchą ścierką i daje do szafki. Mąż jak to dzisiaj zobaczył zrobił wielkie oczy ( chyba pierwszy raz to zobaczył ) i powiedział, że jego mama zawsze myje taką patelnię. To jak to jest myje się taką patelnię czy nie myje?
Powiedzcie mi proszę co jest takiego ciekawego w miejscowości Czerwionka leszczyna, że nie można się doprosić, by jakaś firma nie dzwoniła non stop i nie wciskała nie wiadomo czego. Co kilka dni za każdym razem z innego nr dzwonią ludzie z pytaniem "Czy dodzwoniłem/łam się do mieszkańca Czerwionki leszczyna...". Prosiłam już dwa razy, by wykasować ten nr z ich spisu. Pan, którego o to poprosiłam powiedział, że już to robi. Rozłączyłam się. Po dwóch dniach kolejny telefon tym razem pani i to samo pytanie. Kolejny raz poprosiłam o usunięcie nr. Pani powiedziała że usuwa go z systemu. Podziękowałam i się rozłączyłam. A wczoraj znowu kolejny telefon i pytanie o tą Czerwionkę leszczynę. Najgorsze jest to, że za każdym razem dzwonią z innego nr. Jedyne co się w nr powtarza to pierwsze 5 cyfr. Pozostałe są zmienne. Macie jakiś pomysł jak uwolnić się od tych namolnych telefonów? Już 6 nr zablokowałam, a oni i tak dzwonią z następnych.
Dzisiaj śmigus dyngus jakie macie wspomnienia z tego dnia? Jaki był najbardziej szalony sposób "potraktowania" Was wodą przez najbliższych lub znajomych bądź zupełnie obce osoby?
Święcenie za nami. Co znalazło się w Waszym koszyczku? Trafiło do niego coś co jest nietypowym dodatkiem niespotykanym w innych rejonach Polski?
Czasem tak bywa, że zostają nam ciasta lub inne wypieki. Co z nimi robicie? Macie jakiś patent jak wykorzystać ciasto zamiast wyrzucać?
Przyznajcie się kto dał się już nabrać? Jaki był największy żart w jaki Was wkręcono? Ja dostawałam białej gorączki jakieś 2-3 lata tamu jak jeden z programów, który mam zainstalowany wszystkie reklamy zmienił na śmieszne zdjęcia z kotami w roli głównej. Koleżanka jak jej zrzuty ekranu dawałam myślała, że ją wkręcam i sama to zrobiłam. Przekonywanie jej, że to nie moja sprawka było tak irytujące, że głowa mała
Nazwa wątku dość nietypowa, ale i powód dla, którego go zakładam jest z przeszłości
W ostatnich dniach robię porządki z zabawkami. Przez kilka lat nazbierało nam się całkiem sporo pluszaków i postanowiłam się z nim rozprawić. Część była na działce, część w piwnicy, część na strychu a część w domu. Masakra ile prania
Przy okazji znalazłam swoją bardzo starą ( nawiasem mówiąc w moim wieku ) pluszową zabawkę. Jest to tak królik, któremu ze starości odpadł nosek i ma przyszytego guzika. Aż dziw bierze, że "przeżył" już ponad 30 lat i teraz bawią się nim moje dziewczyny ( w zasadzie młodsza, bo starsza już się nim nacieszyła jako małe dziecko). Znalazł się też mały żółty miś (ma jakieś 26 lat), który po wypraniu jest zielony, a gdy wyschnie żółty
Ciekawe co jest w środku 
Czy u Was też można znaleźć takie skarby z przeszłości?
Nie wiem jak u Was ale w naszej okolicy spadł śnieg
Zrobiło się zimno jakby miało się i u nas zesypać to białe paskudztwo ( w zimnie jest cudne i poszukiwane, ale wiosną okropność).
U kogo jeszcze pogoda dała o sobie znać? U kogo sprawdziło się porzekadło kwietniowe?