misia5 napisał(a): Moja starsza córka nie chciała chodzić do przedszkola. Nie chciała powiedzieć dlaczego tak jest. Wszystko stało się jasne podczas mycia. Zauważyłam u niej na rękach dziwne siwe i fioletowe ślady. Okazało się, że miała w grupie dziewczynkę, która szczypała ją tak mocno, że zostawały jej ślady nawet wbitych paznokci. Już nie tylko ślad po uszczypaniu, ale wbite w ciało paznokcie. Moja córka wiedziała, że nie może jej oddać, a skarżypytą być nie chciała więc w przedszkolu przemilczała wszystko, a z domu do przedszkola wychodzić nie chciała. Poprosiłam przedszkolankę, żeby sprawdziła co się dzieje, że moje dziecko ma takie ślady na rękach. Nie wskazałam na żadne dziecko. Pani sama je znalazła. Od tamtej pory dziecko bez problemu chodziło do przedszkola
O tym nie pomyślałam. Moje dzieciaki chętnie chodziły i nikomu krzywda się nie działa. Swoją drogą jak można nie zauważyć w przedszkolu, że na zajęciach komuś dzieje się krzywda. Przecież Twoja córka nie milczała jak jej inne dziecko krzywdę robiło. Przecież to boli i to nawet bardzo.
skuter5 napisał(a): Co można kupić dziecku, które ma kilka dni? Może i tandetne pytanie, ale przecież nie każdy ma dzieci Może są tu jakieś mamy, które doradzą co kupić żeby się przydało, a miejsca nie zajmowało i się nie kurzyło. Nie kupię pluszaka ani grzechotki. Na to dziecko jest za małe. Chyba że macie inne zdanie.
Duży zależy od tego ile zamierzasz przeznaczyć na taki prezent. Możesz kupić np. pieluchy takie jednorazowe Karuzelę na łóżeczko, ale to już radzę podpytać rodziców dziecka, bo mogą już mieć, albo planować kupić jakiś określony model.
Mąż wybrał się z kolegami do lasu na grzyby. Grzybów masa, ale... Jak to zwykle przy ulewach bywa niektóre grzyby nasiąknięte wodą aż miło. Nadają się do czegoś takie grzyby czy raczej na odrzut?
robaczek napisał(a): Chciałbym kupić dziecku w wieku 5 lat klocki. Pytanie tylko jakie będą najlepsze. Lepsze będą kolorowe drewniane czy może plastikowe?
Dużo zależy od dziecka i od tego jakie klocki ma już w domu. Jeśli nie ma drewnianych to myślę, że to doskonały pomysł na prezent. A jeśli zaś lubuje się w plastikowych to można mu kupić takie, których nie ma
Kwoczka napisał(a): Pewnie autorka wątku już tu nie zagląda. W każdym razie ja złapałam nornicę w pułapkę na kuny, którą kupiłam na ( usunięte przez moderatora). Żywołapka, nie robi krzywdy zwierzętom. Na kreta niestety nie mam pomysłu. Teoretycznie wydaje mi się, że ta pułapka od( usunięte przez moderatora) też poradziłaby sobie z kretem, ale jednak kret a kuna to różnica.
Zaglądam zaglądam, bo czekam na jakiś cudowny patent, żeby się tych stworzeń pozbyć w pokojowy sposób. Wypróbuję tą pułapkę na nornicę. Co do kretów może jeszcze coś wymyślę
B.Sadowska80 napisał(a): Mam pewien problem z ekologiczną żywnością. W telewizji wciąż jest głośno o formach, które oszukują swoich klientom. Zawsze z tyłu głowy siedzi mi myśl, że kupuję żywność zdrowszą (bo z etykietą "ekologiczna"), a tak naprawdę mogę kupować produkt jakiegoś oszusta. Tym bardziej zaglądam na polecane przez Was, sprawdzone sklepy
Niestety masz rację. Czasem można się "nadziać" na takie oszukane eko produkty. Nie jest ich jednak dużo, a i my przecież baczniej zwracamy uwagę na to co jest napisane na etykietach więc trudniej nas nabrać na takie pseudo ekologiczne produkty.
Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?
misia5 napisał(a): mocsłodkości napisał(a): misia5 napisał(a): mocsłodkości napisał(a): misia5 napisał(a): mocsłodkości napisał(a): Zostałam mi po dzisiejszym obiedzie pestka z awokado. Zastanawiam się nad posadzeniem jej. Tylko mam pytanie. Mogę ją posadzić od razu czy poczekać aż trochę obeschnie?
Ja wsadziłam taką świeżą zaraz po wyjęciu z awokado. Teraz mam sadzonkę z masą liści
Super Masz może zdjęcie tej sadzonki? Jestem ciekawa jak wygląda
Jasne tylko zrobię jej zdjęcie, bo nie mam takiego Moje awokado jest wyjątkowe. Związało się z liściem laurowym i żyć bez niego nie może
Oooo. O czymś takim nie słyszałam. Bardzo ciekawa roślinka
Proszę bardzo. Takie jest W liściach widać listki liścia laurowego, bo jak odsunę liścia laurowego od awokado to sadzonka awokado w kilka minut opuszcza liście i wygląda jakby zwiędła. Jak przysunę ją ponownie do liścia laurowego i wplotę gałązki liścia do awokado to do godziny liście wracają do życia Ma ktoś taki przypadek w domu? Roślina nie może żyć bez drugiej.