Odp: Bigos
- Forum: Bigos
U mnie bigos trzeba ugotować w dobę, bo są tacy, którzy gotowi są go jeść jak jeszcze nie jest gotowy. I tak próbują i próbują, że jak przychodzi co do czego to prawie nie ma
Staż w Gotujmy: 3545 dni
Miasto: -
U mnie bigos trzeba ugotować w dobę, bo są tacy, którzy gotowi są go jeść jak jeszcze nie jest gotowy. I tak próbują i próbują, że jak przychodzi co do czego to prawie nie ma
U nas też od kilku dni pada. Rzeki podniosły swój poziom. Zaczyna się robić niebezpiecznie.
ciasteczka napisał(a): Jak wam się podoba książka do historii do klasy 4? Ja szczerze mówiąc jestem zaskoczona jej zawartością.
Z ciekawości zerknęłam do tej książki i jestem zdumiona jej zawartością. Nam w tej klasie wbijali do głowy znacznie więcej informacji i było sporo dat. A teraz ni z gruszki ni z pietruszki. Liźnięto trochę z tego i tamtego.
mocsłodkości napisał(a): Lata temu miałam klapki fakirki. Uwielbiałam je. Kilka dni temu kupiłam sobie takie. Masakra
Jak przetrwać kilka pierwszych dni? Normalnie jak je zdjęłam po całym dniu chodzenia w nich czułam się jakbym po mchu chodziła
Stopy aż paliły. Jak radziliście sobie z bólem po chodzeniu w takich klapkach?
Ja mam takie klapki
Ja "umierałam" przez 5 dni. Dopiero na szósty moje stopy były na tyle przyzwyczajone, że mogłam w tych klapkach nawet biegać
U nas zimno jak nie wiem co. Pogoda zmieniła się nie do poznania. Jeszcze kilka dni temu było ślicznie i cieplutko, a teraz co chwilę z nieba spada deszcz i wiele przenikliwy wiatr.
Wow. Też chętnie zobaczę inne takie magnesy
U nas pochmurno choć ciepło. Jutro wybieramy się na grzyby
Jak zapewne wiecie przy pieczeniu mięsa i zresztą nie tylko mięs, wewnątrz piekarnika, na jego ściankach robi się taki osad, a w zasadzie jakieś zanieczyszczenia pod postacią ciemno brązowych kropek. Część zeszła przy szorowaniu, ale sporo tego zostało. Czym doczyścić piekarnik żeby wyglądał jak nowy?
U nas wczoraj było ciepło i słonecznie. Szkoda było siedzieć w domu. A dzisiaj jest szaro buro i do d..y
Normalnie wrzesień się zaczął
Ja w dzieciństwie też takie numery mamie wywijałam. Co prawda nie wiele z tego pamiętam, ale mama zapewnia, że moja pomysłowość w tej kwestii przechodziła jej najśmielsze "oczekiwania".