Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

Obserwuj wątek

Odp: Odp: Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

margolata
  • margolata

  • Posty: 811
  • Przepisy: 169
  • Artykuły: 0
kołczu napisał(a):

Upały wróciły wraz z nimi higiena rodaków może nie tyle spada co uwidacznia, a raczej uzapasznia się jej brak nie ma podróży tramwajem podczas której nie uderzył by mnie przykry zapach i śmierdzą wszyscy - młodzi i starzy, panowie i panie. Bardzo demokratycznie.

Zgadzam się ale ja mam jeszcze lepsze doświadczenia z jazdy miejską komunikacją jestem niska więc często ktoś "zawiśnie" nad moją głową obiema rękoma trzymając się rurki odsłaniając swoje "rzodkiewki" (owłosienie) pod pachami do tego dochodzą jeszcze atrakcje zapachowe często gęsto nie daje rady i muszę przepchnąć się w drugi koniec pojazdu co mija się z celem tam też nie jest lepiej a jak otworzy się okna to sędziwe panie wołają że przeciąg rozdmucha im misternie ułożone "gniazdo pszczół" na głowie. Tragedia

Odp: Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

Netka
  • Netka

  • Posty: 1325
  • Przepisy: 283
  • Artykuły: 0
Juz tak nie narzekajcie,przyjedzcie do Londynu,tutaj sie dopiero napatrzycie

Odp: Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

kołczu
  • kołczu

  • Posty: 741
  • Przepisy: 77
  • Artykuły: 1148
Upały wróciły wraz z nimi higiena rodaków może nie tyle spada co uwidacznia, a raczej uzapasznia się jej brak nie ma podróży tramwajem podczas której nie uderzył by mnie przykry zapach i śmierdzą wszyscy - młodzi i starzy, panowie i panie. Bardzo demokratycznie.

Co do tego, że większość dodatkowo pokazuje swoje średnio apetyczne ciała to nie ma wątpliwości, najgorsze są typy których nazywam świniopasami - ochoczo zdejmują okrycia wierzchnie ukazując obfity brzuch.

W dodatku jadąc w tym zapachu mam często wrażenie, że sam jestem źródłem - najczęściej mylne szczęśliwie ale komfort podróży (o ile możemy o takim mówić w Warszawie) spada na łeb na szyję

Odp: Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

darmiona
  • darmiona

  • Posty: 455
  • Przepisy: 304
  • Artykuły: 14
a fakt, że teraz "kobiety" czyli dziewczynki w wieku maturalnym nie bardzo dbają o klasę-bardziej o styl"im wiecej widać tym lepsza jestem"

Odp: Odp: Odp: Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

darmiona
  • darmiona

  • Posty: 455
  • Przepisy: 304
  • Artykuły: 14
ehhh okropne-ja np pracuję w firmie zlokalizowanej w domku jednorodzinnym, nie przyjmujemy żadnych interesantów, wobec czego baby jak baby...nie ma nic okropnego w sumie ale faceci łażący na boso z okropnymi stopami(pazury, pięty brrr), spoedeczkami i "kołami" pod pachami-niezbyt przyjazne......

Odp: Odp: Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

margolata
  • margolata

  • Posty: 811
  • Przepisy: 169
  • Artykuły: 0
Pyza napisał(a):

zgadzam się z Tobą - na wszystko jest czas i miejsce

Mnie bardzo razi gdy latem do sklepów wchodzą panowie, nie to tylko jacyś robotnicy z pobliskiej budowy, bez koszulek...mało który jest na tyle dobrze zbudowany żeby z przyjemnością się na niego patrzyło a poza tym sklep to nie plaża


Pyzuniu oni mają klaty jak dół po wapnie ale pokazać się trzeba.
Cherry co do komentarzy to powiem Ci że niektóre panie po to właśnie tak się ubierają czy też "nie ubierają"

Odp: Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

luna19
  • luna19

  • Posty: 1158
  • Przepisy: 572
  • Artykuły: 0
Musze przyznać ze jestem tego samego zdania. Rozbieramy się na plaży. w miejscu publicznym trzeba mieć jakis umiar.

Odp: Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

Pyza
  • Pyza

  • Posty: 2462
  • Przepisy: 988
  • Artykuły: 74
zgadzam się z Tobą - na wszystko jest czas i miejsce

Mnie bardzo razi gdy latem do sklepów wchodzą panowie, nie to tylko jacyś robotnicy z pobliskiej budowy, bez koszulek...mało który jest na tyle dobrze zbudowany żeby z przyjemnością się na niego patrzyło a poza tym sklep to nie plaża

Upały a savoir vivre w kwestii ubioru

cherry
  • cherry

  • Posty: 1003
  • Przepisy: 466
  • Artykuły: 664
Kochani,

domyślam się, że u Was jest tak samo upalnie jak w Warszawie. A przynajmniej u tych, co też w stolicy mieszkają

powiedzcie co sądzicie o osobach, które paradują po mieście roznegliżowane tak, że bardziej się już nie da - ja np. dzisiaj w tramwaju widziałam dziewczynę w spodenkach, której było widać pośladki (może właśnie zapomniała założyć spodenki?) - to już chyba przesada. Myślę że na wszystko jest miejsce i czas, niech chodzi tak w obecności swojego męża czy chłopaka, a to co sprowokowała w tramwaju - cóż, głupie komentarze starszych spoconych dziadków którzy patrzyli w wiadomym kierunku.

No ja bym się wstydziła...

Odpowiedz na/ edytuj Upały a savoir vivre w kwestii ubioru