Dla mnie najlepszym wyborem jest automat do wypieku pieczywa. To, że taki chleb jest najlepszy, a aromat rozchodzący się po klatce wabi sąsiadów, jest dla mnie oczywiste. Miałam już kilka automatów i każdy miał u mnie dużo pracy. Niestety okazywały się dobre, ale tylko przez rok. To wysiadła elektronika, to mieszadełko się wyrobiło. Zawsze coś. Chciałabym zaprzyjaźnić się z automatem na dłużej, a ten ma jeszcze możliwość wyboru wielkości bochenka. Są goście - bochenek większy. Korzystam tylko ja - mniejszy. Dobrym rozwiązaniem jest też prócz 12 tradycyjnych programów 1 dodatkowy użytkownika. Jeśli mnie wena twórcza najdzie to mogę sobie tu poeksperymentować. No i duże okno podglądu - zdarzało mi się uchylać wieko w trakcie pieczenia, żeby zobaczyć jak mój chlebuś rośnie. To niestety nie jest dobrym rozwiązaniem, więc podgląd bez otwierania jest bardzo korzystnym pomysłem. Może kabel przydałby się trochę dłuższy, bo automaty są dość spore i niekiedy potrzebują do ustawienia miejsca, gdzie kabel metrowy nie sięga. Nie potrzebne mi dwa mieszadełka i tzw. bajery, tylko solidność i prostota obsługi. Miarki do odmierzania są niezbędne, ale też dobrze jest pomyśleć o dodatku w postaci książeczki z kilkoma nietypowymi przepisami.
Najbardziej ze wszystkich dostępnych sprzętów przydałby mi się robot kuchenny. Ponieważ stary robot przestał działać jakiś czas temu, a dokładnie od pół roku jest bez robota kuchennego. Bardzo lubię piec ciasta, a bez robota praktycznie jest to niemożliwe . Mikser typu planetarnego firmy UNOLD wygląda świetnie jest po prostu piękny, jak tylko go zobaczyłam to się w nim zakochałam. Pojemność misy 4l i do tego hak do wyrabiania ciasta coś idealnego dla mnie. Regulacja prędkości pozwalająca dobrać optymalnie sposób mieszani. Ten mikser to cudo, bardzo bym chciała go mieć.
Mnie najbardziej w kuchni przydał by się mikser planetarny,niedawno zepsuł mi się podobny robot innej firmy. A że bardzo lubię piec teraz wróciłam do starych metod i większość rzeczy rozcieram ręcznie
Z przerażeniem patrzę, gdy mój syn podczas zakupów raźnym krokiem maszeruje w kierunku regałów z napojami. Trzeba przyznać, że potrafią przykuć spojrzenie i wzbudzić pragnienie jaskrawymi kolorami, bąbelkami czy uśmiechniętymi buziaki misiów i smoków. Synek mierzy mnie błagalnym spojrzeniem, a ja znów z trudem i bolącym sercem muszę mu odmówić, a wcale nie jest prosto wytłumaczyć dziecku, dlaczego jemu zabrania się picia napojów, podczas gdy jego koledzy pochłaniają je litrami. Niestety dla alergika wszystkie sztuczne napoje, pełne konserwantów i substancji o skomplikowanych nazwach, są szkodliwe.
Dlatego marzy mi się sokowirówka firmy Unold. W kilka minut mogłabym zrobić pyszny sok nie tylko dla dziecka, ale i całej rodziny. Mieszać rozmaite owoce, warzywa, eksperymentować i cieszyć się zdrowiem płynącym z natury
W dzieciństwie sokowirówka była dla mnie magicznym i ekskluzywnym urządzeniem, bo mało kto ją posiadał, a do nas trafiła dzięki wujkowi z Francji. Początkowo wzbudzała w nas euforię, ale potem używaliśmy jej coraz rzadziej. Była bowiem wielka, ciężka, a jej mycie to istny koszmar! Nie dało się dotrzeć do zakamarków, więc dość szybko pożółkła i stała się "nieapetyczna".
Firma Unold to klasa w najpiękniejszym i jakże praktycznym wydaniu! Widzę na zdjęciach, że nie ma problemu z rozłożeniem sokowirówki na części, tak że kwestia utrzymania jej w czystości jest w prosty sposób rozwiązana. Do tego ma bardzo elegancki wygląd, więc stanowić może ozdobę kuchni Taki skarb bardzo ułatwiłby mi życie. Z ulgą myślałabym o zażegnaniu problemu zakupów z synem, bo mając w zanadrzu butelkę naturalnego soczku w mig zrobionego przed wyjściem, z pewnością nie bałabym się wędrówki między półkami z napojami, a najwspanialszą nagrodą i wartością posiadania tego urządzenia byłby rozbrajający uśmiech zadowolenia mojego kochanego dziecka
Przeglądając ofertę produktową na stronie internetowej UNOLD bardzo zaskoczył mnie fakt, że jest tam tak zróżnicowany wybór i wiele produktów o których marzę. Tak naprawdę trudno mi wybrać jeden sprzęt, który najbardziej przydałby mi się w kuchni. Marzy i się mikser planetarny (78511), który ułatwiłby mi pracę w kuchni przy pieczeniu i robieniu tego co tak bardzo kocham. Taki sprzęt jest niezwykle użyteczny zwłaszcza gdy czas pracy musimy skracać do minimum, mając np. w domu maleńkie dziecko a jednocześnie nadal chcemy robić to co lubimy. Dzięki mikserowi z łatwością mogłabym robić wszystko co mi w duszy gra: od ciast biszkoptowych, poprzez drożdżowe aż do mas- to wspaniała zaleta, tym bardziej że obecnym mikserem mogę przygotowywać tylko lekkie masy, ciasta a pozostałe wykonywać ręcznie. Drugi sprzęt, który marzy mi się na równi z wymienionym wcześniej mikserem jest wyciskarka do owoców. Jako przyszła mama staram się już teraz zapewnić swojemu maleństwu to co najlepsze, sięgając możliwie często po owoce i warzywa. Za kilka miesięcy, gdy mój maluszek pojawi się na świecie a szczególnie mając na myśli dłuższy okres czasu kiedy jego dieta będzie poszerzona o inne produkty niż mleko, chciałabym podawać mu to co najlepsze, a więc witaminy ukryte w porcji domowych soków z naszych ogrodów. Jestem przekonana,że o takim sprzęcie marzy nie jedna mama.
Najbardziej w kuchni przydał by mi się wypiekacz do chleba http://unoldagd.pl/produkty/automaty-do-chleba/extra-68511/. Od 2 miesięcy w moim domu jemy już tylko chleb własnej produkcji, urządzenie to bardzo ułatwiło i usprawniło by mi pracę. Można w końcu w nim upiec duzy chlebek lub 2 mniejsze, a mając 2 małych niejadków, taki świeżutki pachnący chlebek jest wybawienie, bo cóż smaczniejszego dla takich dzieciaczków jak świeża pajda z nutellą. na pewno wypiekacz by był udogodnienie, gdyż jak wiadomo przy małych dzieciach każda chwila jest na wagę złota Maszyna by za mnie wyrobiła i upiekła a tak muszę ręcznie wszystko zrobić i co najważniejsze wieczorem bym ją ustawiła a rano świeżutkie pieczywo by nas budziło zapachem.
Jestem jajcarzem! I nie - to nie znaczy tylko tyle, że mam poczucie humoru i lubię dowcipy! To znaczy też to, że uwielbiam jajka i to w każdej postaci. Przyrząd, którego brakuje u mnie w kuchni to właśnie urządzenie do gotowania jajek. Przydałoby się szczególnie na Wielkanoc, kiedy u mnie w domu je się mnóstwo gotowanych jajek. Fajnie byłoby, gdyby gotowały się w nowym, doskonałym urządzeniu! Stoliczku nakryj się z Unoldem!
Jest to produkt, którego kupno chodzi za mną od dłuższego czasu. Poprawi moje samopoczucie, wprowadzi wiele zdrowia do mojego życia oraz doda walorów estetycznych do kuchni. Tak, tak, to SOKOWIRÓWKA. Nie wyobrażam sobie aby nie stanęła na blacie kuchennym już w najbliższym czasie. Jej prostota obsługi, wysoka wydajność i dopasowanie do stylu życia, który prowadzę, powoduje, iż staje się idealnym produktem dla mnie. Jak zresztą większość produktów firmy UNOLD.
Wszystkie sprzęty z Unold są niezbędne w kuchni, ale najbardziej przydałby mi się robot kuchenny Kompakt. Jestem żoną zapracowanego mężczyzny i mamą wiecznie w ruchu małej dziewczynki. Wiadomo, że mąż wracając z pracy po 12 godzinach zjadłby pyszny obiad ale przy tak energicznym dziecku, bez niezbędnego wsparcia ugotowanie obiadu graniczy z cudem. Robot kuchenny Unold wykonywał by wszystkie żmudne prace za mnie, a zaoszczędzony czas mogłabym poświęcić na bieganie za córcią. Dlaczego akurat wybrałabym ten robot z tej firmy skoro na rynku agd jest multum takich sprzętów? Bo Unold to przede wszystkim jakość, a mi zależy na tym aby moje potrawy były przygotowywane na sprzęcie, w którego wykonanie włożono dużo wysiłku.
Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
Obserwuj wątekOdp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
batonzo
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
Aga179
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
dmadzialena
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
madzia3
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
edit-ka
Dlatego marzy mi się sokowirówka firmy Unold. W kilka minut mogłabym zrobić pyszny sok nie tylko dla dziecka, ale i całej rodziny. Mieszać rozmaite owoce, warzywa, eksperymentować i cieszyć się zdrowiem płynącym z natury
W dzieciństwie sokowirówka była dla mnie magicznym i ekskluzywnym urządzeniem, bo mało kto ją posiadał, a do nas trafiła dzięki wujkowi z Francji. Początkowo wzbudzała w nas euforię, ale potem używaliśmy jej coraz rzadziej. Była bowiem wielka, ciężka, a jej mycie to istny koszmar! Nie dało się dotrzeć do zakamarków, więc dość szybko pożółkła i stała się "nieapetyczna".
Firma Unold to klasa w najpiękniejszym i jakże praktycznym wydaniu! Widzę na zdjęciach, że nie ma problemu z rozłożeniem sokowirówki na części, tak że kwestia utrzymania jej w czystości jest w prosty sposób rozwiązana. Do tego ma bardzo elegancki wygląd, więc stanowić może ozdobę kuchni
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
smerfetka79
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
Justuś
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
chnum1975
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
Leriana
Odp: Konkurs - Stoliczku nakryj się z... Unoldem!
magdamian