Odp: Odp: Tutaj zgłaszamy łamanie regulaminu serwisu
Papaja napisał(a): oj nie wyciąga się rąk po gwiazdy należące do innej osoby


A jeśli gwiazda tego pragnie?

Staż w Gotujmy: 6323 dni
Miasto: Poznań
Papaja napisał(a): oj nie wyciąga się rąk po gwiazdy należące do innej osoby


A jeśli gwiazda tego pragnie?

No to następne wakacje w Albanii. Ale gdzie szukać takich okwieconych drzew?
Mimo późnej pory wypiję kawę...a co tam, jak nie będę mógł zasnąć to sobie poczytam.....
Zapraszam panie do dyskusji na temat sekretów naszej (facetów) męskości.
Jak Waszym zdaniem powinniśmy podkreślić męskie atuty..aby zawsze ...w każdym wieku być atrakcyjnym nie tylko dla otoczenia w jakim się znajdujemy ale tak po prostu dla każdej kobiety?
Może "męskie atuty " to np dobra dopasowana bielizna dobrej marki...wiem widzę uśmiech na twarzach czytających ten post...dobra marka bielizny dużo kosztuje no nie
ale co się nie robi dla samego siebie. Kiedyś wyczytałem w prasie że aż 90% mężczyzn nosi np niedopasowane slipki. Co myślicie o męskiej bieliźnie kuszącej seksownej i odważnej?
Są nie praktyczne...wrzynają się strasznie...i nie daj boże zobaczyć seksowną laskę, wtedy "wrzynanie się" urasta do skali tortur...
margolata napisał(a): Wróciliśmy ze spacerku wstawiłam na kawkę
Bahus podzielisz się tymi pysznościami
Kawy starczy dla wszystkich
Następnym razem. Dzisiejsze już zjadłem ze smakiem 
Kupiłem dziś pyszne drożdżówki ...takie typowe "szneki z glancem" jakimi zajadałem się w dzieciństwie. Kupiłem je w takiej maleńkiej rodzinnej cukierence. Mówię Wam pycha.
Dziś z nudów wypiłem piwo......W przyszły poniedziałek nareszcie do pracy....ufffff
luna19 napisał(a): na kawe juz troche za późno ciacha nie jadam bom na diecie 
ale i bez tego moge gadać
A jaki temat ? szydełkowanie wchodzi w grę ?
Jasne że tak...moja mama jest mistrzynią w wykonywaniu serwetek na szydełku. Zastanawiam się jak to jest możliwe aby za pomocą zakrzywionego kawałka drutu robić tak przepiękne dokonania...
Dziś w nocy miałem wypadek. Przewracałem się na drugi bok, a ponieważ znajdowałem się na samym brzegu łóżka no to spadłem i walnąłem twarzą w nocny stolik. W efekcie: przecięty kawałek policzka i nos u nasady. Krwawiłem jak zarzynane prosię. Wyglądam jakby mi się spadochron po skoku nie otworzył, albo jak ofiara przemocy domowej.