Przepowiednia

Niniejszym przepowiadam, że w roku 2050 Gotujmy.pl prowadzone przez Panią , której imię będzie zaczynało się na literę "A", zostanie ogłoszone jako najlepsze (w technice i technologii obowiązującej na ten rok) na świecie....Będzie się ukazywało i istniało w języku angielskim i polskim. Będzie posiadało "salę tradycji" gdzie na pierwszej "ścianie" będzie wisiał portret....no zgadnijcie czyj? No oczywiście, że pioniera i wielkiego aktywisty...imć Pana BAHUSA. Wycieczki wirtuane będą pytać kto to był tan Bahus?... No właśnie....Wychodząc na przeciw tym przyszłościowym pytaniom, napiszcie proszę już teraz kto to jest (Waszym zdaniem) ten BAHUS i co o nim myślicie i sądzicie. Za 40 lat wielu z nas w dyskusjach na forum Gotujmy.pl ze względów oczywistych niestety już uczestniczyć nie będzie, a zatem informacje o które proszę, dla biografów i historyków Gotujmy.pl będą bezcenne i ułatwią im opracowania, wykorzystane później (być może) do prac magisterskich i doktorskich..
Bahus

Historii nie wolno fałszować więc gdyby ktoś bardzo Bahusa nie lubił niech raczej się nie wypowiada

Odp: Galeria fotograficzna.

Bardzo kolorowe te kwiatki na działce (powyżej ważki)

Odp: Odp: Cukinie na start

luna19 napisał(a): A ja zrobilam te kiszone cukinie... w 4 słoikach .. jeden zostawilam w domu a do trzech dolalam po troszku octu i wynioslam do piwnicy.. ciekawe jak dlugo sie przechowa
...nie jest zła taka kiszona .. ale i tak wole ogórki

A czy kiszona cukinia też tak "chrupie" jak ogórki?

Odp: Robimy przetwory...

Zrobiłem wczoraj konfiturę z winogron. Nie wiedziałem. że to takie smaczne..wszystkim polecam.

Odp: Cukinie na start


Polecam cukinię po prowansalsku....(jest w moich przepisach) mówię Wam wyśmienita. Przepis przywiozłem z Francji.

Odp: Moje najpiękniejsze urodziny...

Widzę, że nikt nie uwierzył w moją "przygodę" z urodzinami. I słusznie, jest to kawał który kiedyś ściągnąłem z internetu....

Odp: Mentalność żebracza

Miałem bardzo podobną i wzruszającą sytuację. Było to jakieś dwa trzy lata temu. Stałem w maleńkiej kolejce w sklepiku osiedlowym. Przede mną stała bardzo skromnie ale schludnie i czysto ubrana starsza kobieta. Gdy "doszła" jej kolejka poprosiła o paczkę kopytek. Gdy nadszedł czas płacenia okazało się, że brakuje jej 10 gr (słownie: dziesięć). Ekspedientka młoda dziewczyna zamiast kobiecie podarować tę drobną sumę obrażonym głosem próbowała ją zbyć. Gdy zapytałem dlaczego tak robi usłyszałem "gdybym tak wszystkim darowała to poszłabym z torbami". No może miała rację. Nie wiem. Oczywiście zapłaciłem za te kopytka i zająłem się swoimi zakupami. Przed wyjściem ze sklepu starsza pani na mnie czekała. Ze łzami w oczach zaczęła mi dziękować. Zrobiło mi się nijak. Wyjąłem z portfela 50 zł i dałem tej pani. I wiecie co? Pocałowała mnie w rękę. Zrobiła to tak szybko, że nie zdążyłem ręki "zablokować". Powiedziała mi, że te kopytka miały jej wystarczyć na trzy dni a za to co jej dałem pożyje długo. Koniecznie chciała mi się odwdzięczyć i pytała jak. Na odczepne (bo znowu mi się głupio zrobiło) poprosiłem aby się za mnie pomodliła w pobliskim kościele. Gdy wsiadałem do samochodu widziałem, że drepcze w jego kierunku. Porównajcie mój pierwszy post i ten. Wnioski nasuwają się same.

Odp: Miód

  • Forum: Miód

Najlepiej oddać próbkę do specjalistycznego laboratorium, tam dokładnie określą czy to "podróbka" czy nie. Usługa kosztuje tylko 150 zł, a więc warto