Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Tutaj zgłaszamy łamanie regulaminu serwisu

Henia napisał(a): Pyza napisał(a): szkoda, że nie zdążyłam zobaczyć tego blasku
Ty się ciesz, ty nie żałuj! Od tego blasku oślepieć można! A gwiazd dzisiaj na niebie mnóstwo było! I co jedna jaśniej świeciła!

A moją widziałaś?

Odp: Delikatesy internetowe

Bardzo cwaniacka forma reklamy za darmochę...

Odp: Wątek grzybowy.

Rany boskie Muchomory do zupy.....No nie. Pyzo na obiad "grzybowy" do Ciebie to chyba raczej nie przyjadę

Odp: co dzisiaj na obiad?

Zupa z cukinii kotlet mielony "zielony" ziemniaki smażone, ogórek małosolny, sok z brzoskwiń

Odp: Moje najpiękniejsze urodziny...

A tak swoją drogą to ciekawe gdzie ta sekretarka znalazła nową pracę

Moje najpiękniejsze urodziny...


W kwietniu były moje urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieje, ze rano przy śniadaniu źona złoży mi życzenia, możne nawet będzie miała jakiś prezent... Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, ze chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem.
Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał.
Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku sa pana urodziny, możne zjemy gdzieś razem obiad?
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaka od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy
obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracac do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie-zaproponowała.

U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwile, a ona zaproponowała:
-Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła.....niosąc tort urodzinowy razem z moja zona, dziećmi i teściowa.Wszyscy śpiewali "Sto lat" ...
A ja, k****...! siedziałem na kanapie...w samych skarpetkach."

Odp: Robimy przetwory...

Zdublowałem posta więc ten jest pusty, bez treści...niestety dubla nie można usunąć...

Odp: Robimy przetwory...

Konfitury z winogron

1 kg winogron pozbawionych pestek,
1 kg cukru,
2-3 g kwasku cytrynowego,
1 łyżeczka do herbaty szypułek („ogonków") wiśni (niekoniecznie)
oraz olejek waniliowy do smaku

Zdrowe, jednakowej wielkości winogrona włożyć na 1 -2 minuty do wody o temperaturze 80-90°C i dodać szypułki wiśni, w celu nadania konfiturze przyjemnego zapachu i ładnego koloru. Następne winogrona włożyć do syropu z cukru i pozostawić w nim przez 3-4 godziny, po czym podgotować przez 50-60 minut, zdjąć z ognia, odstawić na pewien czas i ponownie gotować z dodatkiem kwasku cytrynowego oraz olejku waniliowego, aż konfitura będzie gęsta.

Póki co przepis podaję tutaj...wkrótce jak obrobię zdjęcia dodam go do swoich przepisów.

Winogron używam działkowych, ale odmiany afrykańskiej (ze szklarni)...poniżej zdjęcie.

Odp: Przepowiednia

Pamiętam jak w roku 70-tym siedziałem na płocie w przerwie meczu między podwórkami i sobie myślałem..."jak to będzie w roku 2000- nym"? Wtedy wydawało mi się, że to kosmiczna "odległość" czasowa. Tymczasem przeleciało jak biczem strzelił...Pewnie dla niektórych rok 2050 też przypędzi jak jak pociąg napędzany nową jeszcze dziś nie znaną energią.