Odp: Pytanie z prośbą o odpowiedź.
Też jestem z Waszego pokolenia (choć domniemywam, że pewnie osobnikiem "troszkę" starszym
). Myślę jednak, że wiek nie ma tutaj większego znaczenia. Ważne są odczucia i myśl, że można sobą jeszcze coś zaprezentować, oraz w kulinarnym transie poszybować w nieboskłon sztuki kucharskiej, tej najprostszej jak i tej wysublimowanej, wykwintnej... i nie bójmy się określenia: WYRAFINOWANEJ. W kontekście tego co powyżej napisałem zapomnijmy o osobnikach "wynaturzonych" chorych psychicznie (być może) i typowo aspołecznych. Przecież życie na naszej stronie może (i jest) być na prawdę fajne i przynosić każdemu dużo przyjemności. Gotujmy, grillujmy, pieczmy, pichćmy i róbmy dużo, dużo dobrego na chwałę naszego hobby, ale i również na chwałę naszej ukochanej stronki gotujmy.pl.
Odp: Odp: Ukłony dla Sarenki
Pojemsobie napisał(a): A ja komu mam się ukłonić? Nie jestem jednak w temacie, dawno mnie nie było.
Nie pytaj się, ino się kłaniaj
.....
Odp: Odp: Ukłony dla Sarenki
misia53 napisał(a): ciekawe co Sarenka zrobi z tymi kwiatami


Ja bym tam sprzedał, a uzyskane przychody przeznaczył na szlachetny chmielowy trunek
Zanosi się na deszcz już nawet troszke pokropiło...oby popadało...posadziłem wczoraj pomidory i oczekuję deszczu...jak zbawienia...
Odp: Odp: Kto mnie zaprosi ?....
madzia19795 napisał(a): Zapraszam do Szczecina
)))
Moje ukochane miasto. W młodości spędzałem tam każde wakacje. Mieszka tam siostra mojej mamy (na ul. Rajskiego przy Pl.Grunwaldzkim) Jako student, aby sobie dorobić do wakacji pracowałem przez miesiąc w "Odrze" Po wypłacie odwiedziłem "Kaskadę" Ale tam mogłem sobie pozwolić tylko na jedno piwo... Jeśli zaś chodzi o piwo to bardzo lubiłem piwo "bosman" brązowe...szkoda, że go już nie produkują.
Odp: Odp: Odp: Odp: Kto mnie zaprosi ?....
ulcia21 napisał(a): Bahus napisał(a): Sarenka napisał(a): A ja bym Cie chetnie zaprosila do jakiegos niewielkiego lokaliku na Rynku w Poznaniu, moim ukochanym miescie
No nie...w Poznaniu to ja Ciebie zapraszam...Na Starym Rynku jest mnóstwo fajnych knajpek ...ale jest także browar. Można wypić piwo robione na miejscu. Nazywa się "Brovaria"
To ja Was zapraszam na Starowke ale w Warszawie...


Zaproszenie przyjęte z ogromną dozą satysfakcji...Ulcia...oczywiście ja Ciebie też zapraszam do Poznania .....
misia53 napisał(a): dzięki przysłowiu dowiedziałam się , że mnie Bahus lubi(
)
z czego cieszę się niezmiernie
i ;nawet wiem ,że umie odpowiadać
może kiedyś doczekam się wyjaśnienia
czy "obgotować" a "ugotować" to jest to samo.
jest jeszcze możliwość ,że skrzynka się zapcha
Samo życie
Nie to nie to samo 
Odp: Odp: Ukłony dla Sarenki
misia53 napisał(a): Sarenko, kłlaniam Ci się


A ja się kłaniam sarence i Misi 53....
Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Do bahusa:)
Szczególnie z "brudnymi"...ileż frajdy może przysporzyć ich mycie
Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Do bahusa:)
misia53 napisał(a): Bahus napisał(a): misia53 napisał(a): dobry napisał(a): Przy okazji, skoro jestesmy akurat w wątku "Do Bahusa" 
Bahusie, gratulacje, zostałeś pierwszym Expertem Gotujmy.pl. Jesteś z nami od dawna.
Dzięki Ci za to i dzięki również za Twoje wyważone opinie, podtrzymują nas często na duchu 
"ręka rękę myje"
Masz rację toż to przecież o ogromne pieniądze chodzi...no ale jeśli chcesz to mogę też i Tobie tą samą wodą rączki umyć, bo nie wiem dlaczego..ale bardzo lubisz je sobie "brudzić". Pewnie piasek w Twojej piaskownicy dawno nie był wymieniany
. Zadbaj o czyste rączki...bo przy pichceniu to bardzo ważna rzecz
...A tak naprawdę to dziękuję Ci za gratulacje....bo to że ich tu nie umieściłaś to na pewno tylko przeoczenie spowodowane natłokiem myśli dotyczących mycia
miałleś chyba na myśli swoje przeoczenie
Pewnie tak....przecież z tak "wnikliwą" i sympatyczną kobietą "zwykły i prosty" Bahus nie wygra. Nawet nie wiesz, że Cię bardzo lubię.....