Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
A ja czekam z utęsknieniem na nasze młode pyreczki. Takie wielkości orzecha włoskiego ...mniam, mniam..
Staż w Gotujmy: 6320 dni
Miasto: Poznań
A ja czekam z utęsknieniem na nasze młode pyreczki. Takie wielkości orzecha włoskiego ...mniam, mniam..
Kolejne słodkie szaleństwo...dobrze, że ten długi weekend się kończy...bo ciuchy trzeba by przerabiać
Dzisiaj było na podwieczorek (na towarzyskim spotkaniu)
Oczekuję z niecierpliwością na "tajską" wersję tej przepysznej zupy. Dla mnie krewetki (jak i inne owoce morza) to dar niebios. UWIELBIAM
Babciagramolka napisał(a): Bahus napisał(a): Zupa krem z krewetek, kaczka na dziko po burgundzku z pyzami i modrą kapustą, mizeria z jogurtem na słodko - kwaśno, czerwone wytrawne wino.
Przepis na krem z krewetek poproszę ( moze być w skrócie tzn. na czym robisz ) bo mi narobiłeś apetytu .
Buniu podam przepis dla wytrawnych i doświadczonych mistrzów kuchni (do których Ciebie oczywiście zaliczam)
20 dag rozmrożonych krewetek obsmażam na maśle. Wrzucam (razem z masłem na którym się smażyły) do 1 l wywaru z włoszczyzny (bez selera). Gotuję ok 10 min. Odkładam ok 10 sztuk krewetek. Resztę miksuję. Zupę zagęszczam mąką z dodatkiem tłustej kwaśnej śmietany. Doprawiam solą (najlepiej morską) i pieprzem. Pieprz nie może dominować ale nie może go być za mało bo zupa "wyjdzie" mdła. Również śmietanę należy zastosować z wyczuciem. Krewetki "odłożone" siekam w drobną kosteczkę i dodaję do kremu. Można podać z groszkiem ptysiowym ale w brukselskiej restauracji gdzie kiedyś pracowałem podawano ją zawsze z bagietką.
PS. Wkrótce dodam szczegółowy przepis.
Zupa krem z krewetek, kaczka na dziko po burgundzku z pyzami i modrą kapustą, mizeria z jogurtem na słodko - kwaśno, czerwone wytrawne wino.
zewa napisał(a): Karmelka87
skopiowane zdjęcie
https://gotujmy.pl/babka-cytrynowa-3,przepisy,146340g1,zdjecie.html
http://www.mojegotowanie.pl/wielkanoc/babka_cytrynowa4
Coś mi to zdjęcie nie obce. 
Barszcz biały z jajkiem, bigos hultajski z młodej kapusty, kiełbasa biała (własnej roboty) ciemne pieczywo, sok z brzoskwiń (ja piwo)
Ostatni zamrożony pęczek zjedliśmy w święta wielkanocne. Z niecierpliwością i utęsknieniem wypatruję nowych
Zapasy się skończyły. Kupiłem dziś garść nowej fasolki (szklarniowej). No może i smaczna ale jednak smak nie ten. Czekam z niecierpliwością na gruntową.