Dieta czy bieganie - co skuteczniejsze w spalaniu tłuszczyku?
Kochani!
Otóż Cherry biega
Od wczoraj (czyli codziennie) 
Ale Cherry potrzebuje Waszego dopingu i rady!
Wyeliminowałam już ze swojej diety wszelkie słodycze, ciasta to już tylko na Waszych zdjęciach oglądam, a sama się nie dotykam. Myślicie że samo odstawienie słodyczy dużo pomoże? Do tego bieganie?

), a więc zamiast całej tabliczki czekolady zjadam maksymalnie kilka kostek. Raczej unikam słodkich napojów gazowanych i jedzenia bardzo późnym wieczorem (tak po 20 staram się ewentualnie pić wodę, herbatę). A no właśnie - i woda. Piję około 2 litrów dziennie (niegazowanej wody, nie licząc innych płynów). Staram się cokolwiek jesc na sniadanie, do tego kawa, i trochę zmniejszyłam porcję II śniadania (zamiast 4 kanapek wystarczy mi jedna, a dopiero po np. 3 godzinach druga) i w ogóle nie chodzę głodna. Owszem czasem zgrzeszę jakimś batonem czy lodem w czekoladzie, kiedy już mam wielką chęć na jakąś słodycz, ale widocznie spada mi cukier, więc czasami trzeba.
poza tym jak wcześniej pisałam miłość też robi swoje, stąd nie planuję z tego rezygnować

przy otwartym oknie
) ale dzisiaj są te prawidłowe