Odp: Wszyscy się witają, a Cherry się żegna

Och Pyzo, pisząc te słowa o napsutej krwi pewnie Cię nos zaswędział, bo pomyślałam o Tobie! Dziękuję za wyrozumiałość

Takiego towarzystwa "czereśniaków" (bez urazy, to żartobliwe i bardzo miłe określenie) to nie tylko w wirtualnym świecie ze świecą by szukać (a że żadnej świecy w domu na stanie nie ma, to i próbować szukać nie będę).

dzięki

Odp: Chwalimy się;

Najlepsze życzenia!

Odp: Owoce morza w ciąży?

na mojdietetyk.pl na każdej stronie pojawia się taka informacja:

Zapamiętaj! Spożywanie ryb i owoców morza przez kobiety w ciąży przyśpiesza rozwój psychomotoryczny dzieci.

Dieta czy bieganie - co skuteczniejsze w spalaniu tłuszczyku?

Kochani!

Otóż Cherry biega Od wczoraj (czyli codziennie)

Ale Cherry potrzebuje Waszego dopingu i rady!

Wyeliminowałam już ze swojej diety wszelkie słodycze, ciasta to już tylko na Waszych zdjęciach oglądam, a sama się nie dotykam. Myślicie że samo odstawienie słodyczy dużo pomoże? Do tego bieganie?

Odp: Dieta czy bieganie

Och leń mnie dopadł okrutny (codziennie obiecuję sobie, że teraz to na pewno pobiegam, ale jakoś mi nie wychodzi). Kupiłam sobie natomiast sprzęt o nazwie wioślarz, i staram się ćwiczyć regularnie. Wioślarz rzeźbi mięśnie, i ćwiczy kilka partii ciała jednocześnie - więc jestem zadowolona. W sumie, odkąd się za siebie wzięłam ubyło mi jakieś 13 kg, więc jest całkiem dobrze. Ograniczyłam słodycze (co nie znaczy, że je wyeliminowałam), a więc zamiast całej tabliczki czekolady zjadam maksymalnie kilka kostek. Raczej unikam słodkich napojów gazowanych i jedzenia bardzo późnym wieczorem (tak po 20 staram się ewentualnie pić wodę, herbatę). A no właśnie - i woda. Piję około 2 litrów dziennie (niegazowanej wody, nie licząc innych płynów). Staram się cokolwiek jesc na sniadanie, do tego kawa, i trochę zmniejszyłam porcję II śniadania (zamiast 4 kanapek wystarczy mi jedna, a dopiero po np. 3 godzinach druga) i w ogóle nie chodzę głodna. Owszem czasem zgrzeszę jakimś batonem czy lodem w czekoladzie, kiedy już mam wielką chęć na jakąś słodycz, ale widocznie spada mi cukier, więc czasami trzeba.

Moim największym sukcesem było natomiast włożenie sukienki bez ramiączek, w której wcale nie wyglądałam grubo poza tym jak wcześniej pisałam miłość też robi swoje, stąd nie planuję z tego rezygnować

Ale się rozpisałam... a jak u Was?

Odp: Chwalimy się;

Gratuluję!

Odp: Chwalimy się;

Dziękuję


PS olmanka, gdybym przeczytała Twojego posta wczoraj, nie spałabym przy otwartym oknie

Odp: Odp: Odp: Chwalimy się;

Dziękuję