Odp: Tu zgłaszamy problemy
- Forum: Tu zgłaszamy problemy
Możesz - nad zdjęciem przepisu (lub miejscem na zdjęcie) są 3 ikonki - ta trzecia w kolejności, z plusem - dodaje do ulubionych.
Staż w Gotujmy: 5858 dni
Miasto: Warszawa
Możesz - nad zdjęciem przepisu (lub miejscem na zdjęcie) są 3 ikonki - ta trzecia w kolejności, z plusem - dodaje do ulubionych.
A na deser - testy Cherry. Z góry przepraszam za brak zdjęć - na szczęście obiecały, że dotrą jutro
Zacznę od pierwszego wrażenia, czyli ogólnego wrażenia o tym, jak sam dzbanek się prezentuje. A prezentuje się bardzo korzystnie - dostałam z granatową pokrywką, co mi nawet pasuje kolorystycznie do kuchni, bo mam żółte serwety, a więc zachowałam modny kontrast 
Do tego od razu do gustu przypadła mi podziałka ze wskaźnikiem zużycia filtra. wszystko poskładałam wedle instrukcji (oczywiście najpierw odwrotnie założyłam ten pojemnik na wkład, ale szybko się doedukowałam i włożyłam jak należy 
Pierwsza partia przefiltrowanej wody poszła do zlewu, druga tak samo - tak tak, Cherry nie ma kwiatków 
po czym rozpoczęło się testowanie...
W tym celu w czasie kiedy dzbanek przepuszczał trzecią porcję wody, zrobiłam 2 filiżanki herbaty - takiej jak zwykle, czyli z kranówki prostu z kranu ugotowanej w czajniku i odstawiłam na bok. Sprytnie postanowiłam porównać obie - tę "starą" i tę z przefiltrowanej wody.
Następnie wypłukałam czajnik i wlałam wodę z dzbanka BRITA, zagotowałam, zaparzyłam kolejne 2 filiżanki. Do testów przydała się koleżanka, którą poczęstowałam herbatą. I wiecie co? Nie sądziłam, że faktycznie można się poznać na tym, która jest która. Przyznam się teraz (oczywiście biję się teraz w piersi), że byłam nastawiona nieco sceptycznie. Moja woda kranowa jest jaka jest, ale jakoś szczególnie dużo kamienia nie ma - generalnie jest przejrzysta. Wprawdzie nie piję jej nigdy na surowo, ale źle nie wygląda... natomiast w porównaniu z przefiltrowaną - różnica jest naprawdę odczuwalna.
Wynik zatem pozytywnie mnie zaskoczył. Kiedy dostałam dzbanek od razu pomyślałam o swojej babci - u niej woda ma kolor niemal mleczny :/ a w zasadzie wygląda jakby ktoś usiłował rozpuścić w niej pół szklanki etopiryny... ale teraz myślę, że babci sprezentuję drugi taki dzbanek BRITA (pewnie biały, bo moja babcia wszystkie sprzęty ma "normalne" - czyli białe
), a ten sobie zostawię 
cdn. ...
Myślę, że na naukę nigdy za późno. Pamiętam, jak kiedyś przypadkiem podsłuchałam rozmowę 2 panów w autobusie (na oko 70-latków), jeden z nich wracał z kursu j. angielskiego i opowiadał, jakich czasów uczyła się akurat jego grupa...
A co do Twoich zajęć Agabi - na pewno Ci się przydadzą a i nas tu (poradami o nożach chociażby) możesz doedukować
Ewelino,
właśnie testuję to o czym mówisz i rzeczywiście - mimo zastosowania formatowania tekst pozostaje jednolity :/ Wyjaśnię to a tymczasem do upartego będę Wasze artykuły poprawiać.
Mam jeszcze 1 uwagę, na pewno osoba o której napiszę będzie wiedziała o czym mówię 
porady dotyczące odpowiedniego ubioru na pogrzeb, wymiany wizytówek czy wsiadania do samochodu - z gracją to nie są porady kulinarne. Dział "savoir vivre" służy nam do "stołowego" savoir vivre'u, zachowania w restauracji, przy stole, podczas poczęstunku, zasad dotyczących nakładania do stołu itp
a swoim "imieniem" przy okazji reklamuje sieć lumpeksów
haha. To już nudne, i tak nikt nie wierzy
ewelina.mn napisał(a): https://gotujmy.pl/margarita---grink,przepisy,114844.html
Czy mogę prosić moderatora o zmianę słowa GRINK w tytule na DRINK? Dodam jeszcze że to nie mój błąd, tylko inwencja osoby która zatwierdzała mój przepis. Z góry dziękuję za pomoc i będę wdzięczna, bo razi me oczy ta pomyłka bardzo 

tak, poprawione
Mysiunia,
punktowane są przepisy na alkohole własnej roboty - Ty podałaś przepis na zaserwowanie szampana, gdybyś pokazała jak samodzielnie przygotować domowy alkohol - otrzymałabyś punkty.
Co do artykułów - redaktorzy sprawdzają je podczas pracy w redakcji, a więc w weekendy mamy wolne 
Cherry
Karmellka82 napisał(a): a co z wysyłaniem nagród za punkty?zamówiłam minutnik w sierpniu i ani widu ani słychu
Karmellko - wysłałam Ci odpowiedź na priv. Wyjaśniamy, czemu to tyle trwa.
Zazwyczaj wstaję zbyt późno, aby zdążyć ją zaparzyć, aczkolwiek jeśli ktoś to za mnie zrobi to b. chętnie
Moja mama obecnie walczy z molami spożywczymi... czy możecie polecić jakiś niezawodny sposób?