Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Smarowidło na kanapki do słoików
Nigdy nie jadłam takiego smarowidła. Zastanawiam się czy warto go robić i jak długo wytrzyma. Szybko trzeba zjeść takie mięso w słoiku?
Staż w Gotujmy: 3812 dni
Miasto: -
Nigdy nie jadłam takiego smarowidła. Zastanawiam się czy warto go robić i jak długo wytrzyma. Szybko trzeba zjeść takie mięso w słoiku?
Dzięki za pomysły. Przez to wszystko zapomniałam napisać co zrobiłam
Przygotowałam zupę krem
Dodałam go też na pizze oraz jako barwnik do ciasta
Nawet całkiem smaczne to wyszło. Będą powtórki
U mnie króluje mąka 405 ale ciasteczka robię też z mąki z pełnego przemiału. Smakują inaczej niż te tradycyjne i są raczej dla tych co lubię takie nietypowe w smaku ciasteczka. Używam do nich głównie masła, bo lubimy maślane ciasteczka.
O matko. W życiu nie dałabym dziecku takiej kwoty do szkoły, ani nigdzie indziej. Wystarczy 2-3 zł. A płacenie dziecku za to, że wykonuje swój obowiązek jakim jest odrabianie zadań to delikatnie mówiąc przegięcie.
My walentynki spędzaliśmy na osobno. Mąż jak na złość musiał iść do pracy. Plus był taki, że udało mi się zrobić mu torcik
Po powrocie z pracy miał mega niespodziankę
Jak ja dawno nie jadłam tych kluseczek. Uwielbiam je. Muszę je zrobić. Dzięki za przypomnienie mi o tym starym ale jakże smakowitym przepisie
Czadowy przepis. Muszę go koniecznie wypróbować. A można to zrobić z większych pieczarek? Mąż będzie zachwycony
Uwielbia marynowane pieczarki
Ja tam uwielbiam czekoladę prosto z opakowania, ale dodaję ją też np. do kremów, mas, czy też muffinek. Dekoruję nią też wierzch tortu lub ciast. Robię też pyszną aromatyczną gorącą czekoladę. Mniam
Dostaliśmy z mężem zaproszenie do restauracji w której serwowane jest chińskie jedzenie - podobno oryginale. Problem w tym, że tam się je pałeczkami, a my nie mamy pojęcia jak się nimi je. Jest jakaś specjalna technika jedzenia? Może nam ktoś powiedzieć jak je trzymać?
Jak myślicie, czy w dzisiejszych czasach dziecko ucieszy się z książki? Pytam, bo chciałam bratanicy kupić książki na prezent urodzinowy. Jedna ma być przygodowa, a druga bardziej pożyteczna, bo słownik ortograficzny. Dziecko ma 9 lat i jak to w tym wieku bywa problemy z ortografią. Ma co prawda sporo czasu na nauczenie się poprawnej pisowni, ale słownik, by jej pomógł. Jak myślicie? Lepiej dać pieniądze, żeby sobie kupiła co chce, czy lepiej kupić książki?