ciasteczka napisał(a): Ciężka sprawa z takimi orzechami. Obawiam się, że niewiele można z tym zrobić. Mąż się śmieje i mówi, żeby w imadło dać
Fajnego masz męża Śmiały pomysł i wcale nie taki głupi Z imadła nie wyskoczą i można kontrolować nacisk Swoją drogą w dzieciństwie uwielbiałam się nim bawić
biedroneczki napisał(a): Jak długo schną cukrowe ozdoby? Chciałam zamówić kilka w cukierni i nie wiem ile czasu wcześniej muszę to zrobić. Wolałabym nie zostać na lodzie, bo figurka nie wyschnie na czas. Będę wdzięczna za pomoc i informację.
Wystarczy, że zapytasz w cukierni ile trzeba czekać na taką czy inną dekoracje i tam podadzą Ci dokładny czas. Dzięki temu będzie wiedziała kiedy zamówić
mocsłodkości napisał(a): Dostałam od męża chałwę. Moja ulubiona ale jest twarda jak kamień. Nie da się jej ugryźć, pokroić nawet łyżką skrobać. Co z niej zrobić? Do czego wykorzystać żeby nie wyrzucać?
Ja bym starła na tarce (o ile to możliwe) i zalała gorącą kremówką. Potem ubiła na sztywno i użyła jako kremu
misia5 napisał(a): ciasteczka napisał(a): Jakie przekąski polecacie na imprezę imieninową? Czego absolutnie nie może zabraknąć? Ja mam mętlik w głowie i nic ciekawego i nietuzinkowego na myśl mi nie przychodzi:/
Śliwki w boczku, pieczarki w cieście piwnym Wytrawne mini babeczki lub mini muffinki.
Jeszcze mi na myśl przyszły roladki z tortilli, ślimaczki z ciasta francuskiego, roladki z warzyw, faszerowane muszle makaronowe
ciasteczka napisał(a): Jakie przekąski polecacie na imprezę imieninową? Czego absolutnie nie może zabraknąć? Ja mam mętlik w głowie i nic ciekawego i nietuzinkowego na myśl mi nie przychodzi:/
Śliwki w boczku, pieczarki w cieście piwnym Wytrawne mini babeczki lub mini muffinki.
Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?
mocsłodkości napisał(a): misia5 napisał(a): mocsłodkości napisał(a): Ja w tym roku pokroiłam papryczki na połówki i razem z pestkami dałam do oleju. Następnie postawiłam go na średnim ogniu i doprowadziłam do wrzenia. Gotowałam około 10 minut (dłużej nie byliśmy w stanie wytrzymać ) Potem przelałam do butelek, zamknęłam je i tak sobie stoją i się przegryzają.
Masz rację. Tak przygotowywany olej jest genialny, ale jego aromat dosłownie wali po oczach, aż miło.
Dokładnie. Potem moc takiego oleju jest nieziemska. Trochę trzeba pocierpieć żeby mieć potem coś ekstra
Ja go robię na działce. W bloku by mi żyć nie dali. Cały korytarz by był do wywietrzenia, bo tego zapachu ciężko się pozbyć, a jak ktoś otwiera drzwi to on w takim tempie zwiewa na korytarza, że głowa mała. Przez okno nie wyleci, ale na korytarz do strzału