ciasteczka napisał(a): Zdarzyło Wam się kupić czasem gotowe danie tylko do podgrzania? Mój mąż kupił kilka dni temu fasolkę po bretońsku. Do dzisiaj chodzi i narzeka, że to tylko z nazwy była fasolka po bretońsku, bo w smaku i w wyglądzie jej nie przypominała. Na cały słoik miał jeden kawałek kiełbasy
Choć mi go żal to mi się śmiać chce, bo chciałam mu sama zrobić, ale stwierdził, że za dużo pracy z tym i może sobie kupić
I kupił
Hahaha. Mój tata taki numer mamie wyciął. Potem mama jak robiła fasolkę po bretońsku to mu dawała na talerz górę fasoli i jeden kawałek kiełbaski
Tata na szczęście ma poczucie humoru
skuter5 napisał(a): Jaki wałek do ciasta macie w domu? Macie taki co ma ruchomy środek, którym wałkujemy czy taki, który jest nieruchomy? Który Waszym zdaniem jest lepszy?
Nieruchomy. Ten ruchomy doprowadzał mnie do ostateczności. Dałam go mężowi i powiedziałam, żeby się go pozbył, bo mnie będzie na psychiatrii odwiedzał. Kupiłam drugi wałek, który się nie rusza. Już mi ciasto nie ucieka, a wałek nie wałkuje jednego miejsca
Odp: Weekendowe zadania domowe
ciasteczka napisał(a): Kiedy Wasze pociechy odrabiają zadania, które zostają im zadane na weekend?
Zadania na weekend to cotygodniowy horror
Staram się, żeby zadania odrobione były już w piątek, bo potem jak przychodzi sobota to się lekcji odrabiać nie chce, a w niedzielę robienie na ostatnią chwilę zawsze kończy się płaczem, bo przecież ja myślałem/łam, że tego jest mniej i jest łatwiejsze. Mamo ratuj. Pomożesz? Więc wolę żeby odrobili zadania w piątek, jak jeszcze o nich pamiętają
Jak kupuję dużą ilość marchewki do trafi do piwnicy. Tam jest zimno, ale nie mroźno
A jak mam np. 1 kg marchewki to do lodówki.
Odp: Odp: Guma kontra dywan
mocsłodkości napisał(a): Spróbuję z tym lodem. Może to pomoże.
Pomogło. Co prawda jeszcze troszkę tej gumy jest, ale to przy odkurzaniu się "wykruszy". Dzięki za radę
Ja bym dodała ziemniaki. One genialnie wyłapują sól
Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?
U nas też dał mrozik do wiwatu
Dzieciaki nawet o czapkach nie zapominały
Też mnie zastanawia czy te święta będą ze śniegiem. Fajnie, by było gdyby były. Teraz się "ciepło" jak na tą porę roku zrobiło.
ciasteczka napisał(a): Zrobiłam mus czekoladowy. Wyszedł mi tak strasznie gorzki (użyłam gorzkiej czekolady), że nie da się go zjeść. Macie pomysł co z nim teraz zrobić? Do czego wykorzystać? A może da się go jakoś osłodzić? Aż mnie skręca po zjedzeniu odrobiny.
Ja bym dodała do niego białej czekolady.
lukrowanepierniczki napisał(a): Mam sporo chińskich zupek. Osobiście ich nie lubię, ale brat przywiózł dla siebie i zostawił. Co z nich zrobić?
Sałatkę makaronową
lukrowanepierniczki napisał(a): Jaki sos nie licząc pomidorowego będzie idealny do gołąbków?
Możesz zrobić np. sos pieczarkowy