Jestem wreszcie na emeryturze. I postanowiłam zabrać się za to co obiecałam swoim dzieciom już dawno temu , mianowicie spisanie Rodzinnej książki kucharskiej .Poprosili mnie o spisanie przepisów na dania które gotowała moja Prababcia, Babcie, Mama i ja . Gotuję więc , robię zdjęcia i spisuje przepisy. Już ich się trochę nazbierało. A między czasie pojawiają się przecież nowe pomysły . A ,że lubię gotowanie to bawię się przy tym przednio.
Wyznaję zasadę :
"Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości
niż odkrycie nowej gwiazdy"
Anthelme Brillat - Savarin

Odp: Porady- podpowiedzi na kryzys

Heniu - podpuściłas mnie i masz mnie na ,, sumieniu ,, - obżarłam się . Narobiłam sobie takiego apetytu na pierogi ,ze zrobiłam dzis jeszcze tańsze i prostsze . Juz mówię jakie :

Pierogi na ciężkie czasy :
Jak budżet nam trzeszczy w szwach nie ma jak pierogi . W zasadzie za grosze . Albo jak mamy ochotę na cos super smacznego . Paradoks- nie - prawda .
Czas : 30 minut

Składniki :

2 szklanki mąki + mąka do posypywania
1,2 szklanka wrzącej wody
szczypta soli + sól do osolenia wody do gotowania pierogów
3 średniej wielkości ugotowane ziemniaki
4 cebule średniej wielkości
kilka łyżek oleju
pieprz mielony


- utłuc ziemniaki na puree
- cebule pokroić w pól plasterki i usmażyć na złoto na 4 łyżkach oleju
-zmieszać ziemniaki z 2/3 cebuli( reszta zostanie do okraszenia ) i doprawić solą i pieprzem
-z farszu uformować 20 kulek
-nastawić garnek z osoloną wodą na gazie by się zagotowała .
-wsypać mąkę do miski , osolić .Wlać wrzącą wodę i wymieszać łyżką .Na blat wsypać trochę mąki i na nią wyłożyć ciasto. Wyrabiać rękami ( uwaga bo jest gorące 0 podsypując mąką .Ciasto powinno zrobić się gładkie i sprężyste .




Odp: Porady- podpowiedzi na kryzys

A to spróbuj z parzonego ciasta - nie trzeba go wałkować - można urywac kawałki i rozklepywać na dłoni - na to farsz - zamknąć dłoń - ,, szczypnąć ,, pierożka kilka razy i już . Jak się nabierze wprawy i ma gotowy farsz to lepienie pierogów na 4 osoby zajmuje 30 minut . Zanim zaczynam lepic nastawiam wodę na gotowanie - kończę - woda wrze - wrzucam - wypłyną - wyjąć - polać okrasą w garnku i nastepna partia do wody .
Ja wiem , ze mówienie o tym , ze pierogi to proste i szybkie danie zakrawa na lekki absurd ale uwierzcie mi to tylko kwestia wprawy .Jak się złapie rytm to tylko myk-myk i już .
A nie ma nic bardziej ekonomicznego niż pierogi - ze wszystkim sie je zrobi . Jak bieda to tylko pierogi albo nalesniki ( krokiety ) robić i zupy gotować .
Moja Prababcia zawsze mówiła , że jak w domu jest garść kaszy , mąka , sól , skórka od słoniny ( do natłuszczenia patelni ) , olej , cebula i kiszona kapusta to nie ma biedy . a jak dodatkowo są jeszcze grzyby suszone i ziemniaki to można przyjęcie robić

Odp: Porady- podpowiedzi na kryzys

Trochę mnie zablokowało z gotowaniem tym tygodniu ( kryzys zdrowotny - ciśnienie na dworze mi nie służy ) i plany co do tego wątku trochę się odwlekły .Ale to też jest argument za planowaniem- nie musiałam brać co jest pod ręka a wykorzystywałam to co miałam uszykowane w zamrażarce dorabiając tylko dodatki .
Z takich zupełnie kryzysowych dań - pierwsze które zaczęłam robić dawno - dawno temu to pierogi kryzysowe tzn. z kasza , mięsem z zupy i cebulką z parzonego ciasta - koszty prawie zerowe .Zaraz powiem o co chodzi . Otóż jak gotuję zupę na kręgosłupie , szyjce i skrzydełkach z kurczaka ( lub innej kości np. od schabu ) obieram mięso bardzo dokładnie ( skóry oddaję psu bo są dla nas za tłuste ) i razem z kawałkami włoszczyzny ( część idzie na sałatkę ) mrożę . Teraz to co obiorę starczyło by już na farsz do pierogów dla 2 osób ale kiedyś po prostu składałam do woreczka aż się nazbierała spora garść . Potem gotowałam do któregoś obiadu kaszę tak by zostało jej tyle ile mięsa na farsz . Smażyłam podobną porcje drobno usiekanej cebuli . Zmielone mięso mieszam z kaszą i cebulą - doprawiam solą , pieprzem , majerankiem. Z mąki i wrzącej wody robię ciasto . Lepię pierogi i gotuję . Kraszę podsmażoną cebulką lub skwareczkami z boczku ( to też zapas - jak kupuje do czegoś boczek to pasek drobno kroję , smażę i zamrażam do takiego celu .
Kosztuje to grosze a jest pyszny obiad .Pierogi są delikatne - dzieci wolały je niż klasyczne z mięsa .
Tu jest link do przepisu na te pierogi https://gotujmy.pl/pierogi--kryzysowe-,przepisy,56542.html

Odp: Jak usunąć oporne nalepki???

thegrooba napisał(a): Mamy dylemat. Jak usunąć bardzo oporne nalepki ze słoików.Po raz kolejny tradycyjne metody namaczania, zalewania gorącą wodą, szorowanie druciakiem, skrobanie nożykiem czy przecieranie watą namoczona w rozpuszczalniku zawiodły. Kleje sa obecnie strasznie oporne;/ Aż mam ochotę zbić taki słoik:/ A chcę ponownie wykorzystać do zrobienia konfitury. Macie jakieś inne, sprawdzone metody? To samo było gdy kupiłam naczynie żaroodporne. W środku była nalepka z kodem. Oczywiście lekko odkleić się nie dało od razu. Moczyłam, ścierałam, a nożykiem jeszcze bardziej ten klej się żelował. W końcu pierwsze dwa użycia nowej formy wyglądały tak, że najpierw wyłożyłam dno folia aluminiową. Za trzecim razem, po myciu w końcu zeszło.

Obawiam sie , ze ten typ tak ma - ten klej który teraz stosują to guma nie klej . Zwróć uwagę , ze im bardziej markowy produkt tym ta ,, guma ,, gorsza - normalne słoiki mają zwykły klej który schodzi odmoczony . Spróbuj wsadzić słiki na chwile do zamrażalnika - czasem kruszeje zamrożony ( ja miałam taką ,, genialną ,, nalepkę z cebą na filiżance do kawy - myslałam że szału dostanę . zeszła dopiero po kilku myciach i zmrożeniu . Nie szoruj- bo zostawia smugi.

Odp: Odp: Tutaj zgłaszamy łamanie regulaminu serwisu

bernika napisał(a): https://gotujmy.pl/salatka-po-grecku,przepisy,84801g1.html
i
http://atinabc.blox.pl/2009/07/Salatka-grecka.html

http://eksplozjasmaku.blox.pl/2010/08/Makaron-z-cukinia.html
i
https://gotujmy.pl/spagetti-z-cukinia-i-czosnkiem,przepisy,84773.html


Dzięki Berniko- mój błąd sprawdziłam tekst a zdjęcia mi umknęły- już załatwione

Odp: oto mój pomysł na kolację

Ktoś planuje na dziś śledzika ? Jak tak to zapraszam - ,,Śledź się plecie i przeplata ,,

Odp: Pomocy!!

halinka3423 napisał(a): Hej
potrzebuje 3 przepisy na potrawy zgotowane
I potrawe duszona dla osoby z choroba zoladka wybor uzasadnij
Z gory dziekuje)

A może chociaz powiesz jakie są zalecenia lekarza co do diety , podasz wiek chorej osoby , czy ma jakies dodatkowe schorzenia , jest czy nie jest wegetarianinem , czegoś zdecydowanie nie jada , jakie są możliwości finansowe tej osoby , jaki jest dostęp do produktów ( wieś czy duże miasto ) , jakim sprzętem AGD dysponuje ten kto bedzie gotować ( parowar , malakser , Garnek Rzymski, naczynia żaroodporne, mikser ) ?
I co to u licha są potrawy zgotowane ? + Gotowane ?

Odp: co dzisiaj na obiad?

Tropikalny kurczak na Dzień Kobiet .

Odp: co dzisiaj na obiad?

A ja mam dziś wychodne - Wnuczka przejęła kuchnię .Mało że gotuje to jeszcze i sprząta - ale mi dobrze

Odp: co dzisiaj na obiad?

U mnie monotonnie- piątek to rybka - dziś ,, Sandacz koperkowy na maśle "