Odp: Co zabralibyście na bezludną wyspę?
Skrzynka piwa...albo zapałki...albo skrzynka piwa...
Staż w Gotujmy: 6467 dni
Miasto: Poznań
Skrzynka piwa...albo zapałki...albo skrzynka piwa...
Mnie też czasami nachodzi...na schabowy z pyrkami i kiszoną kapustą z grzybami....bez jakichkolwiek dodatków...takie nasze polskie siermiężne danie. Oczywiście bez kufla zimnego piwa ani rusz
Myślę, że warto ten wątek "odgrzać". Dekorowanie potraw jest sztuką. Aby "tworzyć" niestety trzeba mieć talent, ale aby być dobrym "rzemieślnikiem" trzeba się uczyć, uczyć, uczyć. Pokażcie swoje techniki niech skorzystają mniej doświadczeni.
Ostatnie brzoskwinie dziś wylądowały w butelkach w postaci soku.
Evi ...dzięki za te informację. To obgotowywanie to sposób do tej pory mi nie znany. Często pomidory zalane oliwą były nie wysycone smakiem przypraw, bo były za suche. Teraz ten problem w moim przetwarzaniu pomidorowego suszu przestanie istnieć.
Gdyby Warszawa była trochę bliżej Poznania to też bym był na tej Niedzieli...
No i po sprawie...czyli się myliłem
A pamiętasz cenę?
Kocham Was wszystkie....wchodzę na to forum zawsze z wielką przyjemnością....ALE :
No właśnie.....pogadałbym również z facetami....o samochodach, o naprawie np. spłuczki, o naszej "kochanej" lidze piłki nożnej, o hodowli marihuany....(no nie, o tym może nie
). Jednak chłopów tu jak na lekarstwo. Wiem, że macie przecież mężów, partnerów, braci, kuzynów i kolegów. Namówcie ich aby tu się zalogowali...przecież to nic nie kosztuje...a może przynieść ogromny zysk w postaci poznania samego (bardzo skromnego) Bahusa. A może i jakaś samotna znajdzie swoje przeznaczenie.....(z góry się zapraszam do kulinarnej obsługi wesela ...(całkowicie gratis). Pomyślcie i rozważcie mój wniosek.
Bardzo często używam go do dekorowania potraw i platerów.