Odp: Odp: Bajki na dobranoc
- Forum: Bajki na dobranoc
Stawiam na krótkie. Lepiej przeczytać dwie w całości niż przerwać jedną w połowie czytania. Osobiście bardzo tego w dzieciństwie nie lubiłam
Staż w Gotujmy: 3530 dni
Miasto: -
Stawiam na krótkie. Lepiej przeczytać dwie w całości niż przerwać jedną w połowie czytania. Osobiście bardzo tego w dzieciństwie nie lubiłam
Moja mama zbierała brukselkę po pierwszych przymrozkach. Była pyszna i delikatna. Myślę że przemrożenie jej będzie dobrym pomysłem.
U nas pochmurno i nieciekawie. Wieczorami tak cuchnie że okna nie można otworzyć, żeby w mieszkaniu wywietrzyć. Koszmar jakiś.
mocsłodkości napisał(a): Co robicie jak po otwarciu np. soku domowej roboty widzicie pływający po powierzchni kożuszek pleśni? Moja babcia zdejmowała go i wyrzucała, a sok wlewała do herbaty, której osobiście nie mogłam się przemóc żeby wypić. Zawsze wtedy akurat pić mi się nie chciało. Ja takie soki wylewam, a Wy?
Ja też wyrzucam. Nie byłabym w stanie się przemóc by zjeść lub wypić coś na czym była pleśń.
Zimno wszędzie, szaro wszędzie. Co to będzie co to będzie
Nie znoszę takiej pogody :/
skuter5 napisał(a): Chce zrobić puree z dyni. Lepiej taką dynię upiec i zmiksować czy ugotować i zmiksować?
A można wiedzieć do czego to puree? Myślę że można je zrobić i tak i tak. Dużo jednak zależy od przeznaczenia takiego puree.
Ja używam mas z puszek. Jest spory wybór. W rodzinie był kiedyś przepis na masę do wafli z mlekiem w proszku, ale gdzieś się zawieruszył. Próbowałam kilka przepisów z tym składnikiem, ale smak był inny niż ten, który pamiętam z dzieciństwa. Może babcia dodawała jeszcze jakiś tajny składnik, którego brakuje w tych przepisach.
mocsłodkości napisał(a): Jak przechowujecie w domu orzechy? Macie je w łupinkach i jak potrzebujecie to je rozbijacie, czy może rozbijacie je wcześniej i takie przechowujecie?
Ja rozbijam orzechy jeśli je potrzebuje. Uważam tak jak ciasteczka, że orzechy tracą na wartości jak się je przechowuje bez łupinek. To samo dotyczy orzechów już zmielonych.
ciasteczka napisał(a): Co robicie z grzybów co się nazywają kozaki? Mąż przyniósł do domu całkiem sporo i nie wiem co z nimi zrobić. Można je mrozić albo suszyć? Chyba że przesmażyć i takie przesmażone zamrozić żeby potem zrobić z nich sos lub zupę. Jak myślicie?
Moja mama robi tak. Na maśle przesmaża cebulkę. Następnie dodaje drobno pokrojone kozaki i przesmaża przez 15-20 minut. Potem studzi i za pomocą blendera miksuje na gładki krem. Porcjuje i mrozi. Potem dodaje do sosów, zup, zapiekanek itp.
Możesz zrobić z różnych cukierków
Pyszna jest z kukułek, lodowych, owocowych i innych