Odp: Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?
- Forum: Jaką macie pogodę za oknem?
U nas od kilku dni przymrozki i to całkiem spore. Rano droga śliska jak nie wiem co. Wietrzenie odpada, bo ludzie kopcą jak szaleni.
Staż w Gotujmy: 3576 dni
Miasto: -
U nas od kilku dni przymrozki i to całkiem spore. Rano droga śliska jak nie wiem co. Wietrzenie odpada, bo ludzie kopcą jak szaleni.
robaczek napisał(a): Co najczęściej robicie z ziemniaków jak zostaną Wam one z obiadu?
Jak zostaje puree to dodajemy kilka magicznych składników i pieczemy w piekarniku takie "kopczyki" aż będą miały złoty kolor. Jak zostają ziemniaki w całości to robimy zapiekankę ziemniaczaną albo przesmażamy na patelni i podajemy z kefirem lub maślanką albo kopytka lub kluski śląskie
misia5 napisał(a): biedroneczki napisał(a): Zrobiłam ganach z białej czekolady i mi popłynął
Nie da się z niego zrobić dekoracji, bo rozlewa się jak polewa z białej czekolady. Poratujcie i poradźcie co zrobiłam źle i jak to naprawić.
Prawdopodobnie dodałaś za mało białej czekolady w stosunku do ilości śmietany. Czekolada biała zrobiona jest z innych składników niż czekolada gorzka i trzeba dodać jej więcej niż w przypadku ganach z gorzkiej czekolady. Nie wiem czy to pomoże ale możesz dodać do tej masy rozpuszczoną białą czekoladę - ilość zależy od tego jak bardzo płynna jest masa. Jak jest bardzo lejąca dodaj więcej niż jedną tabliczkę i dokładnie wymieszaj. Ostudź i spróbuj ponownie. Jeśli to nie pomoże to spróbuj ubić masę za pomocą miksera i takim kremem dekoruj 
Dzięki za wyjaśnienie. Następnym razem będę dodawała więcej czekolady albo mniej śmietany
Zimno, zimno i jeszcze raz zimno. Brakuje ciepła i słońca.
Ja kroję takie ziemniaki na plasterki. Na patelni obsmażam boczek. Rumiany zdejmuję i przesmażam ziemniaki. Podaję z maślanką posypane boczkiem i szczypiorkiem
Stawiam na krótkie. Lepiej przeczytać dwie w całości niż przerwać jedną w połowie czytania. Osobiście bardzo tego w dzieciństwie nie lubiłam
Moja mama zbierała brukselkę po pierwszych przymrozkach. Była pyszna i delikatna. Myślę że przemrożenie jej będzie dobrym pomysłem.
U nas pochmurno i nieciekawie. Wieczorami tak cuchnie że okna nie można otworzyć, żeby w mieszkaniu wywietrzyć. Koszmar jakiś.
mocsłodkości napisał(a): Co robicie jak po otwarciu np. soku domowej roboty widzicie pływający po powierzchni kożuszek pleśni? Moja babcia zdejmowała go i wyrzucała, a sok wlewała do herbaty, której osobiście nie mogłam się przemóc żeby wypić. Zawsze wtedy akurat pić mi się nie chciało. Ja takie soki wylewam, a Wy?
Ja też wyrzucam. Nie byłabym w stanie się przemóc by zjeść lub wypić coś na czym była pleśń.
Zimno wszędzie, szaro wszędzie. Co to będzie co to będzie
Nie znoszę takiej pogody :/