Odp: co dzisiaj na obiad?

Tuńczyk ok, ale w penne tyle cukru... :/ może jakiś zamiennik makaronu?

Odp: Odp: co dzisiaj na śniadanie?

Pablito napisał(a): haha, nie pamiętam już nawet jak te gofry smakowały Dziś na śniadanie bardzo klasycznie, bułeczki z masłem, żółty serek, jajeczka na miękko i dżemik

Już się bałam, że nic świeżego nie przyrządzisz i jeszcze się nam pochorujesz

Zazdroszczę, ja zaspałam i nie zdążyłam "na śniadanie" - tzn. nie zdążyłam go sobie zrobić, bo do łóżka mi jeszcze nikt nie podaje

PS Macie może jakąś propozycję na śniadanie w wersji błyskawicznej, kiedy nie ma nawet czasu by skoczyć do osiedlowego? Żebym nie męczyła się głodna jak dzisiaj?

Odp: Odp: Odp: co dzisiaj na obiad?

Pablito napisał(a): Bahus napisał(a): Polędwiczki z boczkiem po chłopsku, surówki, frytki trzy sosy...(7 wysp, czosnkowy barbecue)

Takie rzeczy to ja lubię

Ja też, aczkolwiek tylko w przerwach między jedną dietą a drugą

może ma ktoś wersję light na dziś?

Proszę o jakiś pyszny obiadek mało kaloryczny... dla najfajniejszego pomysłu kwiatki i buziaki od Cherry




(buziaki po obiedzie )

Odp: oto mój pomysł na kolację

Bardzo lubię Caprese, kiedyś mieszkałam z koleżanką, która chyba co drugi dzień nam to serwowała

Pablito a wiesz co symbolizować ma odpowiednie ułożenie i kolorystyka tej potrawy

Odp: co dzisiaj na śniadanie?

W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie

ja też jestem z lubelskiego, tylko bliżej Ukrainy

Pablito to co u Ciebie na śniadanie, zrobiłeś coś, czy jeszcze jesz te weekendowe gofry?

Odp: Ciao amico e amici!!

Pięknie wygląda ten "bąk w tulipanie". Szkoda, że zbliża się jesień, ale może nie będzie cały czas tak deszczowo jak teraz. Wiem, że odbiegam od tematu, ale pragnę kogoś sprowokować... bo rozumiem, że jeśli powiem, że lubię taką brzydką pogodę "jak psy dziada w ciasnej ulicy" - to Pablito na pewno podsunie odpowiednią ilustrację hihihi, a może sam nam coś tutaj namaluje

Odp: Dynia, pumpkin, kürbis, zucca, citrouille...

Hej hej Coś mało straszna ta Twoja dynia Mam coś na wzmożenie apetytu...

Pablito a ile masz tej dyni? Znalazłabym coś, ale to tylko gdyby była przynajmniej tej wielkości:

https://gotujmy.pl/gigantyczna-dynia,artykuly,3653.html

hehe, żartuję oczywiście, a powiedz co byś chciał z tej dyni - coś słodkiego czy niekoniecznie? Składaj życzenia, zaraz coś podrzucę!

Odp: Wrocławska Okrasa poddana pod nóż!

Nie byłam...

może następnym razem zwiedzając Wrocław zajrzę, bo uwielbiam to miasto Z lokali wrocławskich pamiętam najbardziej Piwnicę Świdnicką - tam nie sposób nie być

Odp: Ciasta na weselach

No właśnie, tylko przy takich masowych imprezach trochę strach, czy ufać ciociom, jakich użyją jajek, niestety byłam na weselu, gdzie połowa gości pochorowała się z powodu salmonelli - mnie na szczęście ominęło, bo nie przepadam za ciastami z dużą ilością masy, więc jadłam tylko te suche.

A podobno jest teraz tak, że lokale nie pozwalają na domowe ciasta tylko sami zapewniają również desery, żeby potem nie było pretensji do Domu Weselnego, że to w ich potrawach coś było nie tak.

Spotkaliście się z czymś takim?

Odp: Domowe sposoby na przeziębienie

Co do kobiet w ciąży nie wypowiem się, bo nie wiem, ale

ja kiedy coś mnie bierze na noc moczę nogi w gorącej wodzie, potem grubaśne skarpety i pod kołdrę, rano budzę się jak nowonarodzona. Natomiast na kaszel u mnie w domu od zawsze robiło się syrop - z cebuli i cukru