Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
Tuńczyk ok, ale w penne tyle cukru... :/ może jakiś zamiennik makaronu?
Staż w Gotujmy: 5980 dni
Miasto: Warszawa
Tuńczyk ok, ale w penne tyle cukru... :/ może jakiś zamiennik makaronu?
Pablito napisał(a): haha, nie pamiętam już nawet jak te gofry smakowały
Dziś na śniadanie bardzo klasycznie, bułeczki z masłem, żółty serek, jajeczka na miękko i dżemik
Już się bałam, że nic świeżego nie przyrządzisz i jeszcze się nam pochorujesz 
Zazdroszczę, ja zaspałam i nie zdążyłam "na śniadanie" - tzn. nie zdążyłam go sobie zrobić, bo do łóżka mi jeszcze nikt nie podaje
PS Macie może jakąś propozycję na śniadanie w wersji błyskawicznej, kiedy nie ma nawet czasu by skoczyć do osiedlowego? Żebym nie męczyła się głodna jak dzisiaj?
Pablito napisał(a): Bahus napisał(a): Polędwiczki z boczkiem po chłopsku, surówki, frytki trzy sosy...(7 wysp, czosnkowy barbecue)
Takie rzeczy to ja lubię
Ja też, aczkolwiek tylko w przerwach między jedną dietą a drugą 
może ma ktoś wersję light na dziś?
Proszę o jakiś pyszny obiadek mało kaloryczny... dla najfajniejszego pomysłu kwiatki i buziaki od Cherry 


(buziaki po obiedzie
)
Bardzo lubię Caprese, kiedyś mieszkałam z koleżanką, która chyba co drugi dzień nam to serwowała
Pablito a wiesz co symbolizować ma odpowiednie ułożenie i kolorystyka tej potrawy
W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
ja też jestem z lubelskiego, tylko bliżej Ukrainy
Pablito to co u Ciebie na śniadanie, zrobiłeś coś, czy jeszcze jesz te weekendowe gofry? 
Pięknie wygląda ten "bąk w tulipanie". Szkoda, że zbliża się jesień, ale może nie będzie cały czas tak deszczowo jak teraz. Wiem, że odbiegam od tematu, ale pragnę kogoś sprowokować... bo rozumiem, że jeśli powiem, że lubię taką brzydką pogodę "jak psy dziada w ciasnej ulicy" - to Pablito na pewno podsunie odpowiednią ilustrację
hihihi, a może sam nam coś tutaj namaluje
Hej hej
Coś mało straszna ta Twoja dynia
Mam coś na wzmożenie apetytu...
Pablito a ile masz tej dyni? Znalazłabym coś, ale to tylko gdyby była przynajmniej tej wielkości:
https://gotujmy.pl/gigantyczna-dynia,artykuly,3653.html
hehe, żartuję oczywiście, a powiedz co byś chciał z tej dyni - coś słodkiego czy niekoniecznie? Składaj życzenia, zaraz coś podrzucę!
Nie byłam...
może następnym razem zwiedzając Wrocław zajrzę, bo uwielbiam to miasto
Z lokali wrocławskich pamiętam najbardziej Piwnicę Świdnicką - tam nie sposób nie być 
No właśnie, tylko przy takich masowych imprezach trochę strach, czy ufać ciociom, jakich użyją jajek, niestety byłam na weselu, gdzie połowa gości pochorowała się z powodu salmonelli - mnie na szczęście ominęło, bo nie przepadam za ciastami z dużą ilością masy, więc jadłam tylko te suche.
A podobno jest teraz tak, że lokale nie pozwalają na domowe ciasta tylko sami zapewniają również desery, żeby potem nie było pretensji do Domu Weselnego, że to w ich potrawach coś było nie tak.
Spotkaliście się z czymś takim?
Co do kobiet w ciąży nie wypowiem się, bo nie wiem, ale
ja kiedy coś mnie bierze na noc moczę nogi w gorącej wodzie, potem grubaśne skarpety i pod kołdrę, rano budzę się jak nowonarodzona. Natomiast na kaszel u mnie w domu od zawsze robiło się syrop - z cebuli i cukru