Odp: Odp: Domowe sposoby na przeziębienie
Bahus napisał(a): Rozpuść łyżkę tego syropu w pięćdziesiątce wódki...da się wypić pod grzybka marynowanego....
Albo i pod tego z Twojej łąki Pablito jak tam sobie wolisz
Staż w Gotujmy: 5980 dni
Miasto: Warszawa
Bahus napisał(a): Rozpuść łyżkę tego syropu w pięćdziesiątce wódki...da się wypić pod grzybka marynowanego....
Albo i pod tego z Twojej łąki Pablito jak tam sobie wolisz
Ja wiem ja wiem
Powiedzieć?
Czekamy
A ja przeciwnie 
Pablito to gdzie w takim razie te dziesiątki mięsnych przepisów w Twoim profilu? Czyżby ich tam nie było, czy to mój słaby wzrok od ślęczenia przy komputerze?
Pablito napisał(a): Mówię Ci, nie dam rady, robiłem już kilka podejść i za każdym razem jeszcze gorszy wynik bo już niestety wiedziałem czego sie mam spodziewać
Taki duży, a do picia lekarstewek jak dziecko tzeba namawiać... :p
Pablito napisał(a): cherry napisał(a): Co do kobiet w ciąży nie wypowiem się, bo nie wiem, ale
...na kaszel u mnie w domu od zawsze robiło się syrop - z cebuli i cukru
I dawałaś radę to przełknąć
No nie mówcie, że syrop z cebuli nie jest smaczny
Jest pyszny, słodziutki przecież!
Babciagramolka napisał(a): cherry napisał(a): Pablito napisał(a): Otóż nie mam pojęcia, a co ma symbolizować
kolory sałatki nawiązują do włoskiej flagi
PS może wymyślimy jakąś fajną biało-czerwoną potrawę promującą Polskę? A jeszcze lepiej - nasze regiony, czyli np. kolory herbowe miast? Co Wy na to? Ogłaszam konkurs na najlepsze danie regionalne kolorystycznie nawiązujące do konkretnego miasta
! Kto jest za? Jak mnie poprzecie to może coś się z tego urodzi - w najgorszym razie Cherry sama przydzieli nagrody! 
Jestem za - tylko co ja biedna mam wymyśleć , żeby podać potrawę z kolorami i herbem Szczecina ( lwa nadziewanego orłem w sosie pomidorowym żeby był czerwony ? )
Ha ha ha - to dopiero byłoby ciekawe danie
Buniu - na pewno coś wymyślisz - co do Twojej wyobraźni i estetyki dań chyba nikt nie ma wątpliwości 
Pablito napisał(a): O żesz, dobrze że my nie mieszkamy na terenach aktywnych sejsmicznie. Naprawdę niezapomniane wrażenia
No nie wiem nie wiem, w moim rodzinnym domu (przypominam - na zaawansowanym wschodzie kraju) zdarzało się, że drżały szklanki na półkach i żarówki "mrugały", a w Panoramie Lubelskiej mówili, że to wpływ trzęsienia ziemi gdzieś tam na wschodzie
Pablito napisał(a): cherry napisał(a): No właśnie, tylko przy takich masowych imprezach trochę strach, czy ufać ciociom, jakich użyją jajek, niestety byłam na weselu, gdzie połowa gości pochorowała się z powodu salmonelli - mnie na szczęście ominęło, bo nie przepadam za ciastami z dużą ilością masy, więc jadłam tylko te suche.
A podobno jest teraz tak, że lokale nie pozwalają na domowe ciasta tylko sami zapewniają również desery, żeby potem nie było pretensji do Domu Weselnego, że to w ich potrawach coś było nie tak.
Spotkaliście się z czymś takim?
Ja wesele robiłem w sporym lokalu i nikt pretensji do mnie nie miał o to, że chce mieć na stołach ciasta z wybranej przez siebie cukierni
Hehe, no dziwne, żebyś np. przy liście z prezentami zamieszczał ankietę z pytaniami dot. wyboru menu
Pablito napisał(a): Zatem dziś znowu makaron
lecz żeby nudno nie było tym razem tagliatele lub jak co niektórzy wolą WSTĄŻKI
Jakie wstążki, jakie wstążki, już zapomniałeś jak Cherry obiecałeś penne?
No Kochany, jak ty taki w obiecywaniu jesteś ho ho a potem się wykręcasz, to chyba Cię Gotujące panie na portalu zaraz dopadną - ze mną na czele